• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2017

reklama
Minsku niestety to wizyta na NFZ, więc sobie mogę...poczekać kolejny miesiąc:( Będę naciskać na wypis w niedzielę, pogadam jutro z ginem swoim
 
Nie, muszę leżeć przynajmniej 5 dni:/ Bo taka jest procedura przy zakładaniu pessaru, najpierw posiew, czekasz aż wyhodują, potem jak czysto, to zakładają i jeszcze trzeba poczekać, czy nic się po założeniu nie dzieje - poprzednio dostałam mocnych skurczy i tłumili je kilka dni, zanim mogli mnie wypuścić.
 
Nie, muszę leżeć przynajmniej 5 dni:/ Bo taka jest procedura przy zakładaniu pessaru, najpierw posiew, czekasz aż wyhodują, potem jak czysto, to zakładają i jeszcze trzeba poczekać, czy nic się po założeniu nie dzieje - poprzednio dostałam mocnych skurczy i tłumili je kilka dni, zanim mogli mnie wypuścić.

Mnie po założeniu na drugi dzień wypuścili :). Byłam 5 dni, ale w pierwszych dniach podali steryd, zrobili badania. Czwartego dnia założyli pessar, a piątego szlam do domu. Ale widocznie dlatego ze ja nie miałam żadnych skurczów, nawet jak mnie przyjmowali. Zapewne w każdym szpitalu jest tez inaczej.
 
U mnie bł wtedy sajgon, bo aż plamić zaczęłam, panikowali strasznie, że jeszcze im się tam rozpakuję. W sumie ja skurcze mam i przed założeniem, więc szkoda bardzo, żeby nagle się wyciszyły, tym bardziej, że dość mocno grzebią koło szyjki przy zakładaniu, więc macica się wścieka. Monsku, gdyby nie ciąża z Adasiem to też bym nie wiedziała, ale mam już to za sobą, wiem na co się nastawiać. Ale mi się spać chce, wstałam dziś wcześniej, w nocy słabo spałam, chętnie bym się zdrzemnęła,ale Adam nie chce iść do babci, strasznie płakał rano, że mnie nie ma:(
 
Jagódka gdzieś mi umknęło, że Ty na pessar idziesz i tak się zastanawiałam na jaki szpital Ty się pakujesz :rofl:

Rozmaryn M jak zostawał z malutką Alą to zakładał mój szlafrok, żeby była spokojniejsza. Także coś w tym jest.

Ja zazwyczaj mam niskie ciśnienie, 90/60. Ostatnio na wizytach mam po 110/70.
 
reklama
Jagodka współczuję przeżyć [emoji53] nie ma to jak służba zdrowia

5djy3e3kpgua6zwe.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry