reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
A ja byłam w poniedziałek na wizycie i zero rozwarcia, dzisiaj byłam na KTG i skurczy nie ma, a rozwarcie na jeden palec już jest😄 "Jak do tego doszło? Nie wiem" 😅
Ja już tydzień temu miałam minimalne rozwarcie, ale nic się nie dzieje, nic mnie nie boli, cisza zupełna. Dziś wieczorem mam wizytę u ginekologa, więc zobaczymy czego się dowiem nowego. A KTG dopiero w sobotę.
 
Ja już tydzień temu miałam minimalne rozwarcie, ale nic się nie dzieje, nic mnie nie boli, cisza zupełna. Dziś wieczorem mam wizytę u ginekologa, więc zobaczymy czego się dowiem nowego. A KTG dopiero w sobotę.
No i ja się nie spodziewam rychłego porodu, zwłaszcza, że termin mam na sam koniec lutego😊 Poza tym Kajtek malutki, więc mógłby jeszcze trochę przybrać na wadze w brzuszku🙂
 
Ja już tydzień temu miałam minimalne rozwarcie, ale nic się nie dzieje, nic mnie nie boli, cisza zupełna. Dziś wieczorem mam wizytę u ginekologa, więc zobaczymy czego się dowiem nowego. A KTG dopiero w sobotę.
A u nas gdyby nie położna to wogole nie miałabym zrobionego ktg. Skończony mam 40 tydzien i wizyt wogole juz. Gdzie wydaje mi się ze powinny być co parę dni lub chociaz ktg żeby kontrolować stan malenstwa... A tak to czekamy do środy..
 
A u nas gdyby nie położna to wogole nie miałabym zrobionego ktg. Skończony mam 40 tydzien i wizyt wogole juz. Gdzie wydaje mi się ze powinny być co parę dni lub chociaz ktg żeby kontrolować stan malenstwa... A tak to czekamy do środy..
Mój lekarz prowadzący mówił, że po terminie porodu to rekomenduje KTG co dwa dni, ale mało jest szpitali, które chcą tak wykonywać planowe KTG :/
No i ja się nie spodziewam rychłego porodu, zwłaszcza, że termin mam na sam koniec lutego😊 Poza tym Kajtek malutki, więc mógłby jeszcze trochę przybrać na wadze w brzuszku🙂
Jak sam koniec lutego, to jeszcze mnóstwooo czasu teoretycznie :D
 
Mój lekarz prowadzący mówił, że po terminie porodu to rekomenduje KTG co dwa dni, ale mało jest szpitali, które chcą tak wykonywać planowe KTG :/

Jak sam koniec lutego, to jeszcze mnóstwooo czasu teoretycznie :D
Ja jestem wogole przerażona funkcjonowaniem szpitali w dobie covida.... i opieką okołoporodową nad ciężarna. Gdyby nie prywata to myślę że duzo ciężarnych zostałoby na lodzie poprostu
 
reklama
Ja jestem wogole przerażona funkcjonowaniem szpitali w dobie covida.... i opieką okołoporodową nad ciężarna. Gdyby nie prywata to myślę że duzo ciężarnych zostałoby na lodzie poprostu
To prawda... ja wspolczuje tym boedaczkom ktore u mnie w szpitalu chodza na nfz, niestety nie sa sprawiedliwie traktowane. Jak jestem na ktg to widze ze wchodze szybciej orzed dziewczynami w kolejce... a sama tam siedze z 3/4h za kazdym razem :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry