reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Tylko mój ginekolog liczy od ostatniej miesiączki bo tak naprawdę niewiadomo kiedy było zapłodnienie, ja wiem że na pewno po 16 maja bo wcześniej było zabezpieczenie heh 😁

U mnie wynika z tego, że skoro okres miałam koniec kwietnia to dni płodne i później owulacja jakoś właśnie wypadały wtedy gdy miałam wyjście z moim partnerem i mała nocowała u dziadków także ja w miarę wiem kiedy to było ☺️

Później tez na każdym usg termin się może zmieniać, bo patrzą na tą wielkość crl fasolki ☺️ i takim sposobem jeszcze miesiąc temu miałam na 15 lutego a dziś już na 8 lutego 😁
Cieszę się tą ciąża jak dziecko, serio czuje taka wdzięczność i aż przebieram nóżkami na mysl o zmianach i małym remonciku w pokoju małej 😁😂
 
reklama
U mnie wynika z tego, że skoro okres miałam koniec kwietnia to dni płodne i później owulacja jakoś właśnie wypadały wtedy gdy miałam wyjście z moim partnerem i mała nocowała u dziadków także ja w miarę wiem kiedy to było ☺

Później tez na każdym usg termin się może zmieniać, bo patrzą na tą wielkość crl fasolki ☺ i takim sposobem jeszcze miesiąc temu miałam na 15 lutego a dziś już na 8 lutego 😁
Cieszę się tą ciąża jak dziecko, serio czuje taka wdzięczność i aż przebieram nóżkami na mysl o zmianach i małym remonciku w pokoju małej 😁😂

Do 3 m-ca może się zmienić termin, później już jest trudniej bo wtedy dzieci się rozwijają swoim tempem 😉
Mój nie zmienia terminu, w pierwszej też mi nic nie zmieniał, ja już na to nie patrzę bo myślałam że później urodzę a wyszło trochę wcześniej heh 😁
Też się cieszę ale jak pomyśle że wszystko od nowa zaczynać to trochę tracę zapał 😋
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry