• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
U mnie mąż tez twierdzi ze nie słyszy jak mloda w nocy placze ;D i tez nie rozumiem jak tk możliwe skoro ona się drze na pol domu ;D
U mnie mloda w nocy po mleku zasnela o 2. A 2.40 juz pobudka. Pol godziny lulania i spi. Ciekawe na jak dlugo;D a przypominam ze skok rozwojowy zbliża się wielkimi krokami? A byc moze to juz jest jakiś skok?
Właśnie koło 8 miesiąca jest. 🙄🙄
 
Boże laski. Jak się dzisiaj zobaczyłam w lustrze to szok przeżyłam. Ja rozumiem, że niewyspana i zmęczona, ale żeby aż tak źle wyglądać to chyba nigdy jesCze się tak nie widziałam 😂😂 to macierzyństwo to mnie postarza z dnia na dzień
 
Wiecie co, ja Wam powiem że mnie to FB często stawia do pionu. Co prawda u nas podobnie jak u Świętej są to pojedyncze dni, a nie że codziennie, ale zważając że mąż pracuje w dwóch miejscach i jak jest w Straży 24h co 3 dni to zaraz po jedzie do drugiej więc wychodzić jednego dnia o 7.20 wraca następnego po 17... Więc wiadomo, że dom, dziecko, zakupy na mojej głowie, teraz jeszcze zaczynamy załatwiać papiery związane z budową domu i próbujemy swoje otworzyć to wiecie też mam dość. Julek złote dziecko, ale jak przychodzi do usypiania to szatan w niego wstępuje i jest płacz przez pół godziny...Wiadomo, ja po całym dniu przeorana więc też z nerwami różnie i wtedy jak pomyślę o tych wszystkich zbiórkach na dzieciaczki, jak pomyślę o tych historiach to chce mi się płakać tak, że w sumie w momencie wraca spokój i dziękuję że moim problemem jest niespiące dziecko.
 
reklama
Wiecie co, ja Wam powiem że mnie to FB często stawia do pionu. Co prawda u nas podobnie jak u Świętej są to pojedyncze dni, a nie że codziennie, ale zważając że mąż pracuje w dwóch miejscach i jak jest w Straży 24h co 3 dni to zaraz po jedzie do drugiej więc wychodzić jednego dnia o 7.20 wraca następnego po 17... Więc wiadomo, że dom, dziecko, zakupy na mojej głowie, teraz jeszcze zaczynamy załatwiać papiery związane z budową domu i próbujemy swoje otworzyć to wiecie też mam dość. Julek złote dziecko, ale jak przychodzi do usypiania to szatan w niego wstępuje i jest płacz przez pół godziny...Wiadomo, ja po całym dniu przeorana więc też z nerwami różnie i wtedy jak pomyślę o tych wszystkich zbiórkach na dzieciaczki, jak pomyślę o tych historiach to chce mi się płakać tak, że w sumie w momencie wraca spokój i dziękuję że moim problemem jest niespiące dziecko.
Ja mam to samo, myślę sobie jakie mam szczęście, że mam zdrowe dzieci i tylko marudzą i brudzą 😂. I wtedy każda złość mi mija
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry