Mikstura
Fanka BB :)
To Ida ma jeszcze trzy drzemkiJa myślę, że powoli Hania musi na jedną drzemke przejść. Najlepiej jakby zasnela tak kolo 12 - 13
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
To Ida ma jeszcze trzy drzemkiJa myślę, że powoli Hania musi na jedną drzemke przejść. Najlepiej jakby zasnela tak kolo 12 - 13
U nas to śpi od 10 do 13 zależy a potem od 15 do 17 i potem o 19 30-20 00 spać idzieOj tak drugie spanie o tej godzinie to dramat. Chyba jedno spanie, wyjdzie najlepieju nas, co prawda, jak już jest drugie spanie, to wcześniej i o 16 budzę, bo potem szaleje
![]()
A o której Kubuś wstaje ? Krzysiek wstaje o 6 i pierwsza drzemka już przed 9. Potem ok 14U nas to śpi od 10 do 13 zależy a potem od 15 do 17 i potem o 19 30-20 00 spać idzie
Przybjam piąteczkęU nas nocka jakiej jeszcze nie było. Pobudek nie wiem ile, ledwo patrzę na oczy. Jak teraz mleko piła raz w nocy, tak dzisiaj 2 i nad ranem 3 raz.Kręciła się na boki i zaraz słyszałam pojękiwanie, wzięłam do nas i wcale nie lepiej było.
![]()
Między 6 30 a 7ranoA o której Kubuś wstaje ? Krzysiek wstaje o 6 i pierwsza drzemka już przed 9. Potem ok 14
Współczuję ale dobrze że ok jestDziewczyny, nie pisałam bo w sumie nie chcialam się tym dzielić, ale postanowiłam, że jednak to zrobię ze względu na te nasze ostatnie maratony narzekania i płaczu
Jesteśmy z młodym w szpitalu. Ogólnie w poniedziałek mieliśmy wizytę w poradni chorób wątroby w CZD - chodzimy tam regularnie ze względu na problemy, które miał na starcie i które jeszcze kiedyś mogą się pojawić. No i na USG wyszła jakaś zmiana na wątrobie - lekarka zasugerowała, że zmiana może być nowotworowa, więc na cito tomograf, ale to już tylko przez oddział.
No więc wróciliśmy po 2 dniach znów do Warszawy, wczoraj na oddział i dzisiaj rano tomograf. Na szczęście wszystko ok, wypisują nas i wracamy do domu.
Ale wiecie co... Chodziłam, rozmawiałam, na sali mam dziewczynkę 10 miesięczną, urodzona w 29 tygodniu, 500g... Problem z wątroba, nerkami, śledziona, ogólnie wszystko chyba co możliwe. Takie biedne niektóre te dzieci tutaj... No straszne! Wiadomo, że każdy ma swoje problemy i nie można ich porównywać, ale ten pobyt mega skłonił mnie do refleksji żeby jednak zacząć bardziej doceniać ten czas na co dzień gdy Filip jest uśmiechnięty, wesoły, a czasami trochę mniej i potrzebuje więcej się poprzytulac albo ponosić na rękach. Bo to w każdej chwili może się zmienić...Chyba ten czas od poniedziałku aż do dzisiaj do wyniku nawet nie tyle, co mnie zestresowal, a raczej zasmucił, że nawet kiedy jestem nieszczęśliwa bo się nie wyspałam - tak naprawdę mam wielkie szczęście... Chyba więcej nie będę wam pisać.
Życzę wszystkim naszym dzieciom jak najlepszego zdrówka!!!