Oj udało. Było super. Hanka sobie tańczyła każdy się cieszył. Na początku jak wszystkich zobaczyła na przedpokoju to chwila przytulania a później poszla


każdy zakochany w Hance bo umie skradac serca


goście wyszli o 23 takze dlugo siedzieli. Jedzenie zniknęło więc chyba dobre. Cieszę się że mam już z głowy.

Teraz jeszcze przeżyje urodziny w niedzielę dla starszej na kulkach dla kumpelek w przedszkolu i już z górki



sprzątałam wczoraj do 1 w nocy

dziś rano jeszcze wyniósł maz do piwnicy krzesła stol. Odkurzył i umył podlogi

takze impreza bardzo udana była!