Monik93
Fanka BB :)
Mnie też dość często boli w okolicy pępka, to raczej normalne, ale zazwyczaj nie jest to silny ból, takie bardziej ciągnięcie.
To ja jeszcze takowego nie doświadczyłam
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mnie też dość często boli w okolicy pępka, to raczej normalne, ale zazwyczaj nie jest to silny ból, takie bardziej ciągnięcie.
Ja tez mam jutro wizytę akurat i rowniez ten san tydzień i dzienEee lepiej w tą stronę, szczególnie, że grozi Ci przedwczesny poród, a 1500g to chyba nie aż tak dużo jak na ten etap ciążyJa mam wizytę jutro (29+4 więc prawie tak samo), to porównamy - obstawiamy z chłopakiem, że może być nawet 1600g
A nie, bo Ty w 28tc. miałaś 1500g! No to ciekawe, ile dzisiaj będzie
![]()
I u mnie 29+5Co dwa tygodnie, teraz już rzadziej, bo na początku chodziłam co tydzień ... ja mam ciążę wysokiego ryzyka (patologiczną, to się chyba mówi...), mam szew od 22 tyg., bo jest lejek i skrócona szyjka, dziecko dostało steryd na rozwój płuc, bo już od kilku tygodni mogło być na świecie (raz już udało się zapobiec! w 27 tyg. miałam skurcze, co kilka minut...), więc u mnie to przebiega inaczej. Ja leżę i wstaję tylko do toalety i na prysznic. Dziś już jest 29+5![]()
O Biedna zastrzyki masz.. Dasz radę! Pamiętaj, pisz na grupie zawsze raźniej będzieCześć dziewczyny, u nas mija 8 dzień od wystąpienia objawow. Fizycznie raz jest lepiej raz gorzej. Psychicznie chyba bardziej gorzej niż lepiej. Dziś dzwoniła lekarz rodzinna, przepisała clexane ze względu na to że więcej leżę niż chodzę. A ja już tylko się modlę żeby się nic nie wydarzyło i żeby dotrwać do końca izolacji i w końcu wyjść do ludzi.
Porównując to zdj, a zdj co miałam w czerwonej sukience, to jest różnicaŚlicznie wyglądaszale malutki masz brzuszek
![]()
Ładną "piłeczke" masz i wcale nie dużą
Oj współczuje Ci..Cześć dziewczyny, u nas mija 8 dzień od wystąpienia objawow. Fizycznie raz jest lepiej raz gorzej. Psychicznie chyba bardziej gorzej niż lepiej. Dziś dzwoniła lekarz rodzinna, przepisała clexane ze względu na to że więcej leżę niż chodzę. A ja już tylko się modlę żeby się nic nie wydarzyło i żeby dotrwać do końca izolacji i w końcu wyjść do ludzi.