A ja od 2 do 4.30 nie spalam. Byalam taka zła. Najgorzej, ze nawet do salonu nie mogę isc bo tam chociaz nie wiwm dokumenty bym segregowała. Dzisiaj ide przed spaniem na godzinny spacerJa dzis tez do 2 nie spałam. Potem usnelam i od 4 do 6 znowu bez snu... moje hormony i irytacja siegnely szczytu i druga polowe nocy przeplakalam ze zmęczenia w laziencejakas bezsilność mnie na tej końcówce bierze;p