reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

A wiesz, że czasem tych pierwszych skurczy się nie czuje, a one już są i wychodzą na monitoringu.... ja tak miałam w pierwszej ciąży...
Nieważne, jesteśmy już wszystkie na takim etapie, że to już nie ma większego znaczenia, byleby zdążyć dojechać (lub jak ja dojść) do szpitala😃🙃🤪.
Ja bym czuła, raczej jestem wrażliwa na ból 🤦 na ostatnim ktg nie było ani jednego skurczu 😁 zobaczymy, co będzie za tydzień na wizycie :)
 
reklama
I tak kazda z was rozpakuje sie w swoim czasie[emoji173]
A wiesz, że czasem tych pierwszych skurczy się nie czuje, a one już są i wychodzą na monitoringu.... ja tak miałam w pierwszej ciąży...
Nieważne, jesteśmy już wszystkie na takim etapie, że to już nie ma większego znaczenia, byleby zdążyć dojechać (lub jak ja dojść) do szpitala[emoji2][emoji854][emoji2957].
 
Który to tydzien? Moze jak będą takie skurcze to dadzą cos na podkręcenie sytuacji?
38+2. Raczej watpie, pewnie znowu mnie wypiszą do domu. Chociaz ta szyjka się zaczęła skracać więc jest jakiś postęp 😌 jeszcze trafiłam do pokoju z dziewczyną która zaczynała rodzic i... trochę mi się odechciało tego porodu 😂 biedna od 19 się męczyła, o 3 ją zabrali na salę porodowa z 6cm rozwarcia 🙃
 
38+2. Raczej watpie, pewnie znowu mnie wypiszą do domu. Chociaz ta szyjka się zaczęła skracać więc jest jakiś postęp 😌 jeszcze trafiłam do pokoju z dziewczyną która zaczynała rodzic i... trochę mi się odechciało tego porodu 😂 biedna od 19 się męczyła, o 3 ją zabrali na salę porodowa z 6cm rozwarcia 🙃
Wiem cos na ten temat. U mnie bratowal meczyla sie od 17 godziny dnia poprzedniego a urodziła dopiero po 19 następnego dnia. Czyli ponad 24h ;o a najlepsze ze bylam na miejscu z nia przy porodzie i jak sobie to przypomnę to strach mnie oblatuje ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry