reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Hej
KinusiaPewnie że odpoczywaj, ważne jest byście oboje zdrowi byli.

Ja poczekam z przekazaniem informacji przełożonym tak jak anna_ajra jak dostanę potwierdzenie od lekarza...

Ale moje warunki pracy są nawet, nawet, choć martwi mnie te 8 godzin przy komputerze...
 
reklama
Cześć dziewczyny! :happy2:
Nowy dzień, nowe nadzieje...:cool:

Jak samopoczucie przyszłe mamusie? :confused: Mnie dzisiaj jakoś bardziej muli :baffled: i piersi mnie mocniej bolą ... Nie mogę jeść zbyt dużo :sorry:.
Idę dzisiaj odebrać wyniki badań morfologicznych - na jutro ... rrr :sick:...

Wczoraj się ważyłam! Przytyłam 3 kg! :szok: A Wy dziewczyny? Ja z waszą wagą? :confused2: Tylko mnie nie dołujcie ... :wink:

Buziaczki
 
anna_ajra. Mnie już niestety dopadły mdłości. Jeśli chodzi o ciążę to właśnie one mnie najbardziej przerażają. Nawet z łóżka mi się nie chce wstawać a przecież mam Wiktorka, który mnie potrzebuje. Poprzednie mdłości miałam do 16 tygodnia ciąży. To był dla mnie koszmar, myślałam że nigdy się nie skończy.

A co do wagi to właśnie poszłam się zważyć i jak narazie to schudłam 1 kg od ostatniego ważenia. Ale poprzednio też do 4-5 miesiąca nic nie przytyłam, za to w 9 miesiącu waga pędziła jak szalona.
 
Witam jestem tutaj nowa zawsze czytałam wasze forum z nadzieją żę kiedyś i ja zostane szczęśliwą-młodą mamą. Dziś już wiem że ten temat jest również dla mnie :-) Powinnam dostać @ 15.06 więc w tamtym tygodniu zrobiłam test i wyszedł pozytywnie. Nie mogłam poprostu w to uwierzyć :szok: aż mi się nogi ugieły z wrażenia że wkońcu się udało (dodam że starałam się z chłopakiem o dzidzi ok 2 lat i nic). Nawet mój gin się zdziwił kiedy przyszłam do niego (zaraz po zrobieniu testu). Zbadał mnie i pogratulował jestem w 5 tygodniu ciąży :-). Pod koniec lipca idę na pierwsze usg zobaczyć swoją fasolke. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i życze powodzenia :happy2:
 
Balbinka ,witam Cię serdecznie wśród Nas.
Cieszę się,że nasze grono się powiększa:-).
Szkoda,że tak późno z tym USG.Ja idę 3 lipca i już nie mogę się doczekać.Napisz PW do anny-ajry to wpisze Cię na listę lutowych mam:tak:.
Zapraszam Cię także na wątek:POGADAJMY SOBIE-napisz kilka słów o sobie.
Ja to właśnie zrobiłam.:happy2:
Pisz jak najczęściej z nami,jesteśmy tu wszystkie na dobre i na złe.
Tylko ostrzegam:BB wciąga:-D.Dla mnie już jest nałogiem:happy2:.
Jak już pewnie zauważyłaś już jest otwartych sporo wątków dotyczących nas-Lutóweczek 2008,zapraszam Cię bardzo serdecznie na aktywny udział we wszystkich.Ja niestety nie mam jeszcze zdjęcia USG,więc jeszcze nie wkleję,a jeżeli chodzi o brzuszek to nie długo wlepię tam mój:sorry2:.
Ależ się rozpisałam...:sorry2: Jak coś to wal śmiało:-D.
Gratuluję Ci fasolki z całego serduszka. :tak:

anna-ajra ,mi niestety się waga zepsuła w domciu i zważę się albo u mojej mamy albo u lekarza.Nie martw się,mi także wydaję się,że 1-2 kg mi przybyło:happy2:.
Najbardziej martwi mnie to,że jestem nie dożycia.Mój M. mi działa na system nerwowy jak tylko go zobaczę:baffled:.Non stop mi się spać chce.

Kropecka ,powiem Ci,że mnie też chyba zaczynają dopadać powoli mdłości-narazie takie chwilowe,ale już coraz częstsze:wściekła/y:.Poza tym jeszcze częściej mi się siusiu chce:sick:.

Dziewczyny ,biorę tą luteinę i już się przyzwyczaiłam do tego obleśnego smaku.
Jeszcze trochę odrzuca,ale już mniej.:dry:

Buziam Was dziewczynki. :-D
 
Witajcie lutóweczki! Dziś już zobaczyłam na usg pęcherzyk ciążowy, więc bardzo, bardzo sie cieszę!:-)I śmielej mogę powiedzieć, że jestem lutową mamą. Trzymam kciuki za nas wszystkie, by ciąże pięknie przebiegały!:tak:
Kiniusia ja tez muszę brać luteinkę 2 razy dziennie, fakt dobra nie jest, ale pomaga naszym fasoleczkom, prawda? A to najważniejsze!:-) Biorę też nospę, bo bóle podbrzusza miałam, ale mam nadzieję, że niedługo, mam pozwolenie odstawienia, gdyby brzuch nie bolał 3 dni. A potem tylko w miarę potrzeby.
Pozdrawiam Wszystkie lutóweczki!:-)
 
Dzwoniłam dziewczyny dziś do przychodni i tą luteinę mam zapisaną jednak 2 razy dziennie:wściekła/y:.
Trza będzie troszkę więcej silnej woli:szok:.
Najka ,masz rację-dla naszych maluszków zrobimy wszystko,żeby było w porządku.
Ja także biorę no spę,ale tylko wtedy jak bardzo,bardzo podbrzuszek boli.
Najka ,czy Ciebie też podbrzusze bardziej boli wtedy,gdy np.:siadasz?

Jejku,w nocy z jutra na pojutrze jadę w trasę z moim:happy2: na 3 dni.
Mam nadzieję,że to nie zaszkodzi:dry:.
Buziaki.
 
Cześć dziewczyny! :happy2:
Mam dzisiaj ciężki dzień (prawie) za sobą ... uff ... :sick:

balbinka_07 - GRATULUJĘ !!! Tak bardzo się dla Ciebie cieszę! :rofl::-D:rofl:2 lata starań to nie lada wysiłek :wink: ... tym bardziej jestem cała w skowronkach, że jesteś z nami! :yes: Ściskam Cię mocno! Dbaj o siebie i o Twoją malutką fasoleczkę!:-)
kiniusia - ja też jestem nie do życia... :baffled: nie przejmuj się :wink: Obecnie przeszłam z uczucia złości i podrażnienia na amory i tulenie:happy2:. Dzisiaj niestety nie miałam możliwości przespać się popołudniu:no2:, ale nadrobię to może jutro, najpóźniej pojutrze.
Najka - hip, hip, HURA!!! :rofl2::-):rofl2: Super zobaczyć USG z kruszynką- prawda...!
kiniusia - uważaj na siebie... Życzę zatem udanego wyjazdu!:happy:

Pozdrawiam Was wszystkie
 
witam nowe panie: balbinka_07,
najka ja też dziś byłam u gina który zreszta śmieje się ze mnie że wszystko planuje. Nie byłam u niego od stycznia a ten wszystko pamięta nawet to że się mam budowac. :tak:
Zrobił mi zdjęcie fasolki a raczej pęcherzy:tak:ka który ma 6 mm :). I wydał kartę ciąży oraz badanka - tego to to nie lubie szczególnie jak zobaczyłam poziom cukru to mi się przypomniały przeboje z urojoną cukrzycą ciążową. NO i umówiliśmy się na rande-wu 23 lipca. No cóż późno ale więcej będzie widać bo będzie to jakiś 9 tydzień i dzidzia będzie już ładniej widoczna. Całuje was wszystkie ogromnie.I potwierdzam to co napisała kiniusia bb wciąga. A propos dolegliwości : sikalnik i mdli ale nic poza tym a i spac mi sie chce ale Misiek( Kamil) mi nie daje.I o dziwo mój M mnie nie denerwuje(jeszcze:tak:;-):-):rofl2::-D)
 
reklama
agawa no popieram z tym cukrem, też miałam podejrzenie cukrzycy, wyniki w kosmos jakieś wychodziły a ja coraz większą ilość tej obrzydliwej glukozy musiałam pić, myślałam że się porzygam. i znów mnie to czeka :/ narazie mi lekarz zlecił tylko morfologie i mocz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry