reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Hej
anna_ajra ja na razie czekam na potwierdzenie od lekarza :-)

Jak tylko potwierdzi moje domysły :-D to chyba i tak za szybko nie powiem...
A wy dziewczyny jak? A rodzinie od razu powiedziałyście?
Czy szykujecie się by jakoś specjalnie powiedzieć rodzicom że zostaną dziadkami,:cool:

A facetom dziś złożyłyście życzenia z okazji dnia taty(przyszłego );-)
 
reklama
no pamiętam to były pracowite wakacje a tak naprawde to koniec roku szkolnego. :) Wiele z nas ostro pracowało bo becikowe miało wejść hihhi - to żart oczywiście :)
 
Kropecka czy wiesz że są ludzie którzy zajęli się robieniem potomka właśnie dla tego tysiąca:szok: Ciekawe co zrobili później bo tysiączek pewnie szybko się rozpłynął w morzu potrzeb a dziadzia została...
U mnie siedzą teściowie Jutro zabierają mnie i Julcie do siebie Będę miała tydzień wakacji Mam nadzieje że wyjazd minie bezproblemowo;-)
Uciekam dołózia dobranoc dziewczyny:blink:
 
Cześć dziewczyny! :happy2:
Witam z samego rana!
Dziewczyny - czy wasi przełożeni już wiedzą o Waszej ciąży? :confused:Kiedy zamierzacie ich poinformować? :eek: Ja jeszcze poczekam na wtorek zielone światełko od lekarza. :happy: Za pierwszym razem za szybko się pochwaliłam ("na szczęście" tylko najbliższej rodzinie).
Pozdrawiam Was wszystkie
 
anna_ajra ja pracuje w szkole tzn uczę. Jedna z moich koleżanek ma termin na sierpień w związku z czym powiedziałam już dyrekcji o moim stanie. :tak: Zabezpieczam się bo szkoda zostawić bez opieki maturzystów. Niech dyrekcja znajdzie kogoś na rok. Chcę być w stosunku do nich w porządku skoro oni są ok. Zresztą naczelny życzył mi dużo zdrowia. A nie wróce do szkoły po wakacjach bo sie nie opłaca. Tak bym poszła na l4 w grudniu, więc... na 3 miechhy szkoda zawracać głowę. Całe szczęście że mój naczelny i nie tylko jest w porządku
 
Cześć dziewczyny! :happy2:
agawa1
- ja też uczę w szkole:-D. Jak na razie nie zdecydowałam się by poinformować moją naczelną o moim odmiennym stanie. We wtorek idę do lekarza... zobaczymy co powie :baffled: ...
Ja także jestem zadowolona z kadry i moich przełożonych. Gdy poroniłam trwały ferie zimowe, tuż po nich poszłam na tydzień na L-4. Powiedziałam wówczas mojej dyrektorce co się stało. Podtrzymałam mnie na duchu i nawet zadzwoniła by mnie pocieszyć.
Pozdrawiam serdecznie
 
anna_ajra ,ja pracuję na produkcji.Jak dostałam zwolnienie od lekarki to od razu pojechałam do księgowej i dostarczyłam ten świstek.
Niestety będę musiała jeszcze raz tam jechać,bo księgowa kazała mi jeszcze zaświadczenie dostarczyć,bo teraz nie dostane 80% wynagrodzenia tylko 100%,ze względu na ciążę.A przełożonych mam gdzieś i szczerze mówiąc cieszę się,że sobie od nich odpocznę:-).
Buziam Was wszystkie dziewczyny i każdą z osobna.
Życzę mile spędzonego czasu. ;-)
 
ja po macierzyńskim wróciłam do pracy na 1/2 etatu. Poprzednio całą ciążę byłam na zwolnieniu, teraz chcę pracować jak najdłużej się da. Poprzednio strasznie się wynudziłam w domu.
 
Ja niestety nie mogę pracować jak najdłużej,bo pracuję na lakierni.
Duuuża szkodliwość,lakiery,plastik roztopiony do ponad 200 stopni (wtryskarki).
Ble!!!Nie mogłabym pracować z myślą,że szkodzę maleństwu:no:.
Jedna dziewczyna od nas pracowała do 8 m-ca,teraz jej dziecko ma problemy z układem oddechowym i plamki na buziaczku.Bidulka:-(.
Pozdrawiam. ;-)
 
reklama
nie no pewnie, to zupelnie inna sytuacja. moja siostra cioteczna tez pracowala w szkodliwych warunkach i w 6 tygodniu ciazy dzidzia przestala sie rozwijac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry