Cześć Dziewczyny!
Jestem już w domku ale nie mogłam nic napisać bo poszła nam klawiatura

tak więc do dziś pozostawało mi jedynie czytanie.
Podróż nie była tak bardzo męcząca łącznie 8 godzin z przerwą na obiadek. Na miejscu czekała na mnie super niespodzianka - poza tym, że mieszkanko odmalowane to w zasadzie wszystko sprzątnięte, okna umyte, firanki i zasłony również . Jednym słowem mąż spisał się na medal!:-)
Wczoraj byłam na wizycie u gina, wszystko w porządku, nic się nie skaraca i nie rozwiera więc jestem póki co spokojniejsza. Za 3 tyg mam kolejną wizytę z ostatnim usg genetycznym.
Najka - wracaj do nas szybko, po zabiegu na pewno będziesz dużo spokojniejsza no i może pozwoli Ci to na większą aktywność
Ania 31- wiesz chyba muszę przestać narzekać na swoją teściową bo przy Twojej moja jest aniołem, trzymaj się i denerwuj bo z tego co pamiętam nie powinnaś być narażona na takie stresy
Cloe - w poprzedniej ciąży cały czas miałam brzuch nisko i wszystko było do końca ok
Maritka - gratuluję!!!!:-)
Madziulka - współczuję takiej opieki, nie ma tam możliwości umówienia się prywatnie z jakimś ginem choć taka wizyta musiałaby pewnie kosztować fortunę?
Mysza - a u mnie dziś rybka smażona na obiad z kapustą kiszoną
Witajcie nowe mamy na forum!!!
Pozdrawiam wszystkich i muszę zająć się Piotrusiem bo wisi na mnie i nie daje nic napisać
