Witam Was dziewczyny :-)
Ale sie rozpisalyscie - musze Was troche dogonic choc nie wiem czy to mi sie uda

wczoraj mielismy w domciu dzicz jak nie wiem u nas przywiezli meble i skladali je faceci ale ja to sie tak zmeczylam - odkurzalam i mylam podloge chyba ze 20 razy

a do tego potem te wsadzanie tych ubran i duperelek zajelo mi troche czasu no i potem mialam problemy - bolal mnie tak kregoslup i podbrzusze :-( ze juz nawet nie mialam na nic sily tylko sie polozylam i odpoczywalam

potem sie okapalam zjadlam kolacje i poszlam spac no a dzis spalam do 11:30 i potem caly czas lezalam - wstalam teraz niedawno


wiec wstapilam :-) pokoj i tak nie jest jeszcze gotowy bo nie przywiezli nam komody dopiero we wtorek no a w szafie maly burdel na kolkach trzeba tak ogarnac

Widze ze mamusiom zrobilam ochote na lody

ale wiecie ze jedna porcja od czasu do czasu nie zaszkodzi wiec na co czekacie


ide jeszcze lezec zeby potem lekarz nie wrzeszczal bo mojego M to juz sluchac nie moge

co chwile narzeka na to ze cos robie zamiast lezec ale wiecie przeciez ze nie da sie calego dnia przelezec

Tak ostatnio liczylam sobie ile tygodni mi zostalo i nie wiem czy moge tak liczyc ale pzrewaznie ciaze nosi sie przez ok 40 tyg tak wiec mnie zostalo jeszcze 11 tygodni i nie zgadza sie to z moim tp

mnie to wychodzi na koniec stycznia a nie na 7 lutego ale skoro wg usg jest na 7 lutego to moze ja zle licze

