kropecka
Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08
Myszaaa, nie dziwie ci sie ze sie wkurzylas. Ja toczylam wojne z sasiadem obok, ktory nagminnie pali w windzie i na klatce schodowej i jak schodze po nim to musze te smrody wdychac
Zreszta moja mama tez pali, dlatego nie lubie Wiktora u niej zostawac. Ona palila nawet jak byla z nami w ciazy. Wprawdzie wychodzi do kuchni ale tak jak piszesz i tak wszystko czuc.
Mnie wczoraj wkurzyla tesciowa. Zostawilismy u niej Wiktora jak co niedziela. 2 tygodnie temu po obiedzie tak go napchala pierogami w miedzyczasie (miedzy posilkami) ze potem kolacji nie chcial zjesc. Tydzien temu powiedzielismy jej ze maly ma ustalone pory posilkow i zeby nic mu nie dawala bo nam kolacji nie zje. Wczoraj po szkole pojechalam go odebrac a ona mi na to ze jak Wiktor sie obudzil to dala mu : pol gołąbka, jajko z chlebem, jogurt. Normalnie tak sie wkurzylam ze szok. Ostatnio jestem totalnie rozchwiana emocjonalnie i nawet to sprawilo ze sie poryczalam i bylam wsciekla. A niestety moj nastroj udziela sie tez Wiktorowi
Dzisiaj jest mi lepiej, aczkolwiek te klopoty z oddychaniem mnie przerazaja. Mam szkole do ktorej musze chodzic i nie wiem jak bo nie jestem w stanie usiedziec nawet godziny a co dopiero 10-11 godzin :/ Strasznie nieprzyjemne uczucie, jakby w powietrzu za malo tlenu bylo. Z Wiktorem tez tak mialam, ale chyba w pozniejszych miesiacach.
Mnie wczoraj wkurzyla tesciowa. Zostawilismy u niej Wiktora jak co niedziela. 2 tygodnie temu po obiedzie tak go napchala pierogami w miedzyczasie (miedzy posilkami) ze potem kolacji nie chcial zjesc. Tydzien temu powiedzielismy jej ze maly ma ustalone pory posilkow i zeby nic mu nie dawala bo nam kolacji nie zje. Wczoraj po szkole pojechalam go odebrac a ona mi na to ze jak Wiktor sie obudzil to dala mu : pol gołąbka, jajko z chlebem, jogurt. Normalnie tak sie wkurzylam ze szok. Ostatnio jestem totalnie rozchwiana emocjonalnie i nawet to sprawilo ze sie poryczalam i bylam wsciekla. A niestety moj nastroj udziela sie tez Wiktorowi
Dzisiaj jest mi lepiej, aczkolwiek te klopoty z oddychaniem mnie przerazaja. Mam szkole do ktorej musze chodzic i nie wiem jak bo nie jestem w stanie usiedziec nawet godziny a co dopiero 10-11 godzin :/ Strasznie nieprzyjemne uczucie, jakby w powietrzu za malo tlenu bylo. Z Wiktorem tez tak mialam, ale chyba w pozniejszych miesiacach.
i warte naśladowania 

Będę go widzieć wieczorem, jak śpi...
Mam nadzieję, że już lepiej! Kiedy idziesz w takim razie do lekarza???
Wydaj mnie się, że wanienka będzie jednak przydatna. Szczerze mówiąc chcę mojego mężą zaangażować w wieczorne kompiele synka.
Czyli weekend obżerstwa.
, a jak pojawiły się te dwa wstrętne rozstępy na moim brzuchu
, to miałam okrutnego doła przez trzy dni. Och...


Czekam zatem niecierpliwie na ostateczne wyniki!
Dlatego też zmieniliśmy lokal w którym spotykamy się z przyjaciółmi. 


Mam jednak nadzieję, że urodzisz w czasie i że kolejny pobyt w szpitalu nie będzie konieczny! Ściskam Cię mocno i życzę dużo wytrwałości!:-)