Zytka
Mamma...
Hej Dziewczyny!
I ja się witam w Nowym Roku
Chyba już mi troszkę lepiej, mam nadzieję że przepędziłam to przeziębienie. Sylwka spędziłam samotnie, M był w pracy, a w zasadzie jeszcze jest, wróci rano. Pierwszy taki sylwester w moim życiu i mam nadzieję ostatni, bo nawet jeśli znowu wypadnie dyżur to przecież będę z dzieciątkiem
Za to dziś mam dzień odwiedzin noworocznych, wpadła siostra z rodzinką i z Picolo 
Najka, ja też co jakiś czas wpadam w panike że to już. Teraz tak będziemy miały
Ja nie jestem wogóle przygotowana (zero zakupów) Jak się wykuruję do końca to zbieram M i ruszamy w sklepy- nie ma co!
Ania-ajra- Ty juz pewnie zwarta i gotowa?
Dobrej nocki wszystkim Lutóweczkom
I ja się witam w Nowym Roku
Najka, ja też co jakiś czas wpadam w panike że to już. Teraz tak będziemy miały
Ania-ajra- Ty juz pewnie zwarta i gotowa?
Dobrej nocki wszystkim Lutóweczkom
W weekend zacznę Poki co kompletuję listę niezbędnych rzeczy . Powiem wam że poród sam w sobie mnie nie przeraża. Natomiast spotykam coraz więcej podwójnych mamuś które mówią że jedno dziecko to samo miodzio a już dwójka ...
No ale trudno Najwyżej będę wam tu kwiczeć jak mi ciężko;-)
dzieciaki szalały a ja siedziałam i sie śmiałam z nich potem postrzelali sobie i o 1 poszlismy spać.
nim sie obejrzymy a bedziemy tulic maluszki.

masakra ale ostatnio snil mi sie moj bobasek PO RAZ PIERWSZY WIDZIALAM JEGO TWARZ
no teraz polowa 35 tyg i za niedlugo welcome to pordowka 

a jak sie teraz czujesz 
zła byłam troche bo na koniec sama musiałam wszystko zbierac, chowac, schylac sie nad zmywarką, a do tego pies szalał, bo przestraszył sie fajerwerków