reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

reklama
Kochane
Moj tata lezy dalej w szpitalu a co lekarze wyprawiaja to sie nadaje tylko do jakiegos programu w telewizji.
W czwartek miał kolejna operacje bo źle wsadzili sonde i co wstał to ciagle leciało a kiedy wypuszczali go ze szpitali załozyli pampresa jako opatrunek i wypuscili do domu mało tego mieszkaja na 4 pietrze i musiał wejsc sam bo ci z karetki powiedzieli ze nie maja czasu. Kiedy mama w domu chciała zobaczyc czy wszystko w porzadku i sciagneła to znowu wszystko wylatywało i dzwoniła z powrotem do lekarza kazali przyjechac i stad ta operacja nie dawali szans na przezycie i pytali sie czy mama sie zgadza dobrze ze moj tato jako taki kontaktowy sam wyraził zgode na operacje bo mama sie bała. obecnie lerzy pod kroplówkami i czekamy kiedy bedzie mógł być karmiony sonda i czy bedzie ok no i pewnie wypuszcza do domu.Jest bardzo osłabiony nie dostanie z tego powodu chemi bo organizm sobie nie poradzi. Pisze Wam to co wiem a ile nie wiem bo nie chca mi powiedzieć tego nie wiem.zakręciłam ale chyba zrozumiecie.
Ja prałam ostatnio ubranka małego i wszystko poprasowane poskładane czeka na schowanie do torby. Jutro dowiem sie jak tam z moja szyjka. Troche sie boje ale co zrobic.
 
Cześć dziewczyny!:-D
Właśnie przywieźli nam przewijak.

Paty36 - objawy porodu...? Hmm ... ciężko powiedzieć, to moja pierwsza ciąża.
Ania31 - Twój mąż to nie dość, że mamusi synek, to jeszcze tchórz! Wybacz, ale inaczej nie mogę tego nazwać. Jak on tak może zostawiać Cię samą z 3 dzieci w 8 miesiącu ciąży!? rrr... :wściekła/y:
Jak długo Aniu jesteście po ślubie?
Też by mi się śniła dziewczynka, gdybym miała 3 chłopców, także spokojnie! Uważam, że to normalne. Wczoraj oglądałam "Super nianię" i tam były 4 dziewczynki, także zdecydowanie wolałabym chłopców!:wink:
Aniu trzymaj się! Dużo, dużo wytrwałości Ci życzę! Oby bóle nie wróciły!:yes:
Brak słów by wrazić, złość i całą tą sytuację z twoim tatą... Naprawdę współczuję!:hmm:
ladna.ex.panna, Najka - :-)
kropecka - mam nadzieje, że doszłaś do siebie a te zasłabnięcie było chwilowe!:tak: Ale masz sny... 4kg! uff... na szczęście takie sny nie są prorocze, także na pewno Olek będzie zdrowy i śliczny!:happy2:
agawa1 - tak jak kropecka, ja też się ważę w domu. Z samego rana przed śniadaniem :laugh2:
Myyszaaa - nie tylko pielęgniarkę zaskoczyłaś, ale i mnie! :-)
cloe - gdzie się podział Twój zapał?:confused: Dzisiaj równe 3 tyg. Tobie zostały.
moniczka72 - Witaj! Co za rewia suwaczków...:rolleyes2:

Pozdraiwam Was wszystkie!
 
Cześć Dziewczyny!
U mnie też żadnych objawów porodu :) (no i dobrze), coraz częściej natomiast twardnieje mi brzusio,ale to chyba normalne już teraz?
Ja też mam teraz sny związane tylko z dzidziulą:), dzisiaj w nocy np. śniło mi się że kupowałam pieluchy, no i co zrobiłam oczywiście kupiłam dzisiaj paczkę pampersów :) Ale teraz tak się zastanawiam, czy nie powinnam kupić tych z 2 (kupiłam new born 1). Zrobiłam też dziś prasowanko pierwsze. O pakowaniu też już powoli myślę, odkładam sobie na osobne półki (jeszcze nie do torby) rzeczy dla mnie i dla malutkiej do szpitala.
Jeśli chodzi o dodatkowe kilogramy to ja jestem chyba rekordzistka :( mam na plusie 18... Zgubiły mnie słodycze...
Pozdrawiam Was wszystkie cieplusiowo :)
 
Moniczka 72 witaj:tak: Pisz jak najwięcej jak pozostałe zresztą;-)
Anna ajra no właśnie sama sobie się dziwię:baffled: Mega leń mnie ogarna a ślamazarność pogłębia się i pogłębia.... uz sama siebie mam dośc ale zamiast coś z tym zrobic zajmuję się piedołami zamiast brać się za konkrety:baffled:
Ania 31 miejmy nadzieję że będzie wszystko ok. a swoja drogą jak zachowanie zarówno w szpitalu jak i załogi pogotowia :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Brak słów :wściekła/y::wściekła/y::no:
Zytka ja mam na plusie ponad 20 ile tego ponad to nawet nie chcę wiedzieć:no:
Teraz idę i pakuje torbe poki nie wymyślęczegoś innego . Jsak tak dalej pojdzie zastanie mnie poród totalnie nieprzygotowaną:dry:
 
Hej!
U mnie dziś dziewczyny jakiś gorszy dzień na szczęście tylko pod względem psyche...
Zła jestem od samego rana:wściekła/y:, robiłam już małe sprzątanie i odkurzanie żeby się trochę rozładować ale bez skutku:no:.
Co do objawów ciąży to jak i u Was brak. Na razie się cieszymy a po 39 tyg będziemy biegać po schodach i szorować podłogi by wreszcie wylądować na porodówce:-D - tak wyczytałam u styczniówek.

Moniczka72 - witaj!
Ania31 - lepiej będzie jeśli dziś nie będę komentować zachowania twojego M i podejścia lekarzy:-(...trzymaj się dzielnie!
Ika - z tego co pamiętam to Twoja mała od początku była spokojniutka, mogłabyś się stresować gdyby nagle zaczęła się mniej ruszać ale usg dla świętego spokoju lepiej zrobić wcześniej.
Cloe - jak Julka, minęło już przeziębienie? Ciekawa jestem jak jest nastawiona do pojawienia się nowego członka w rodzinie. Mój Piotruś z jednej strony chciałby żeby Jaś był już z nami z drugiej boi się tych paru dniu kiedy mamy nie będzie w domku.
Pozdrawiam wszystkie mamusie!!!
 
:-):-):-)czesc dziewczyny!!!!!

anna ajra z tym spaniem to tez tak mam , pobudka co godzine do toalety , poza tym brzuch twardnieje i boli jak wsztaje i przekrecam sie na bok. Takze kiedy mamy wypoczac i wyspac sie przed porodem co????????


kropecka:-)masz racje lepiej z rana i bez ubrania na wage.hahahhahahahah

ania31 moglby ten twoj maz odpuscic i pierwszy wyciagnac reke w twoim stanie:no:

najka mnie tez ta zgaga dobija , czasami az mi niedobrze wieczorem i reni nie bardzo pomaga, musialabym go jesc co godzine chyba.

Ja dzisiaj troche po sklepach pojezdzilam z mezem i sie zmeczylam. Juz mi sie nic nie chce. Kupilam juz pampersy do szpitala a tak jeszcze kilka kosmetykow i wszystko mam .
Moj syn juz od poniedzialku ferie ma , zawsze mu organizowalam czas i wycieczki a w tym roku troche kiepsko bedzie. Ale licze na meza , beda musieli beze mnie wyruszyc bo szczerze mowiac ja juz nie mam sily i checi na wypady
W piatek mam wizyte i juz nie moge sie doczekac. Zobaczymy jak to wszystko wyglada.

pozdrawiam :happy2::happy2::happy2::happy2::happy2::happy2::happy2::happy2:
 
Witam,
ja też jeszcze żadnych objawów porodowych chyba nie mam. Brzuch jedynie coraz częściej twardnieje w ciągu dnia, ale nie boli. Ja już się piszę na ten poród i jestem nawet chęna tylko moja Marysia niestety NIE!!! Dziś od OM zaczęłysmy 34 tydzień, więc pewnie to jeszcze dla niej za wcześnie, a ja juz bym chciała ją przytulać.

Sny też mam koszmarne dalej. Na szczęście rodzę zdrowe dziewczynki, ale najczęściej w potwornych okolicznościach.
Torba jeszcze oczywiście ciągle w szafie- no bo jak ma być na koniec lutego, to czasu sporo i czekam, choć niecierpliwie. Rzeczy też odkładam na osobne półeczki, przekładam, rozkładam i tak w kółko.
Większość od razu poprałam, ale zauważyłam, że mam uczulenie na Yelp. Całkiem ładnie mnie zsypało, bo zostało mi trochę proszku i uprałam w tym swoją bieliznę. Traz się zastanawiam czy nie czeka mnie jednak ponowne pranie w Lovelli, bo jeżeli Ona też będzie uczulona na Yelp?

Ja też ważę się w domu i w bieliźnie, bo inaczej załamała bym się. Z moimi 14kg i 10 nadwagi= 24 kg i też mieszczę się w ścisłej czołówce pierwszych do diety odchudzającej.

anna_ajra - hi hi- powrót z sylwestra 7 stycznia??? Fajne. Niestety imprezy nie było. Pzsiedzieliśmy z rodzicami przy telewizorze i grzecznie przed pierwszą poszłam spać. Tylko mąż był potem na urlopie i pilnował, żebym za dużo nie eksploatowała komputera.

Z usg poczekam do piątku, co powie en lekarz. Może już każe nam zrobić.

Pozdrawiam
 
reklama
Witam ;-)
dawna_cloe - jak narazie 5 kg - w piatek ide do ginka wiec zobaczymy ile znow przytyje pewnie bedzie cos kolo +10 badz +15 :-D ale wiesz co nie przejmuj sie napewno stracisz - moja znajoma zgrubla az 36 kg :szok: i teraz zostalo jej z tego 5 kg ... :-) wiec napewno to stracimy a ja mam budowe po m ojej mamie ktora po czworce dzieci jest chuda jak patyk - zreszta chudsza ode mnie nawet z przed ciazy :dry:
anna_ajra - heh tez tak mysle :-p
Paty36 - heh samopoczucie wporzadku, objawy :confused: jeszcze nie urodzilam i nic na to nie wskazuje a tak bym juz chciala bo czuje sie jak kula :tak::baffled: ale skurcze oczywiscie nieregularne tez u mnie wystepuja
Ania31 - kochana tak jak kazda z nas ma potzrebe wygadania sie dlatego mamy siebie :-D ale szkoda ze Twoj M nie umie posiedziec wtedy z Toba w domu a wychodzi do rodzicow :dry: czekam na relacje z wizyty mam nadzieje ze bedzie wszystko wporzadku ;-)
Agawa1 - jak tam u ginka :confused:
Najka - z gubieniem na poczatku pewnie nie bedzie tak latwo ale pewnie stracimy to co nam przybylo ;-):-D hmmm przynajmniej tak mysle :unsure::hmm: a do lazienki to tez biegam non stop juz mnie to denerwuje :dry:
Myyszaaa- pewnie tak bo ja to za glukoza nie przepadlam bleee nie podchodzilo mi to.... :no:
moniczka72 - witaj :happy2: heh kazda z nas by pewnie chciala juz urodzic ale to nie tak latwo :-p
Ania31 - ale to z tych lekarzy chamy sa przeciez wazniejsze jest dobro pacjenta a nie to ze nie maja czasu na to by pomoc osobie w ciezkim stanie wlezc do gory na 4 pietro - masakra jak bym ich dorwala to bym nogi z d**y powyrywala - ale sie wkurzylam jak mozna takl traktowac ludzi... :wściekła/y::no:
Zytka - mnie tez czesciej twardnieje brzusio a co do snow to mam czesciej z dzidzia :-) ale o torbie nie wspominam bo nie zaczelam jeszcze nic w tym kierunku ani z praniem ani z prasowaniem :dry::sorry2:
Gosia78 - to chyba tak sie odreagowuje przed tym porodem bo z rana tez bylam wsciekla ale juz mi przeszlo bo spotkalam sie ze znajoma
lileczka - no chyba z tymi feriami bedziesz musiala liczyc na meza bo nie ma innego wyjscia :tak: kurcze wszystkie juz cos kupuja tylko ja sztoplam w miejscu :dry:
Ika_s - teraz to juz nie ma chyba zadnej z dziewczyn ktora nie chciala by juz urodzic haha, starcisz te kg :tak::-)

heh a ja o 14 pojechalam sobie na miasto pochodzic bo w domu nie bylo co robic no i tak wlasnie siedze bo niedawno wrocilam i pierwsze co to zasiadlam do kompa :-) kupilam malemu latke i guziczki bo mam futerko dla dziewczynki ale bede przerabiac na chlopca a latke mam niebieska - samochodzik sliczne ;-)
oki ale sie rozpisalam :-p:sorry2:
pozdrawiam wszystkie mamusie i pociechy :-):cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry