reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Czesc dziewczyny z samego rana :tak: Ja wlasnie wstalam- u mnie jest 11 *koryguje* zeby nie bylo. Nie wiem co ja poczne coraz bardziej dokucza mi prawe biodro, i przy kazdej zmianie boku w nocy budze sie. A co do porodu to powiem wam szczerze ze jestem spanikowana- nie to zebym bala sie bolu , chcialabym urodzic naturalnie, jednak obawiam sie o wielkosc mojego groszka (teraz ok. 3 kg- zostalo 39 dni)a co z tym sie wiaze- porozrywania itd. :szok: Niechcialbym mmiec cesarki, ale jesli mialaby zapobiec mojemu kalectwu to raczej bym sie zgodzila. Powiedzcie mi od jakiej wagi dzidziusia jest wskazanie na cc??
 
reklama
W sumie u nas lekarz stwierdził że to zależy nie od wagi dziecka - a od jego ułożenia - i nawet duże dzieci - mogą się ładnie urodzić naturalnie :-)

Ale to jest w teorii :-)

Opowiadał też że czasem jak kobieta się uprze - to naturalnie nie urodzi - bo nie bedzie współpracować... wtedy są względy psychologiczne :-)

A Paulineczka - twoja dzidzia może być mniejsza:-)
 
po pierwsze w ostatnim miesiącu dziecko już tak szybko nie przybiera na wadze, po drugie znam mamy które nawet 5 kg dzieci naturalnie urodziły więc nie ma raczej wskazania do cesarki jeśli chodzi o wagę no i po trzecie dokładność usg jest wątpliwa. USG może wskazywać nawet 1 kg różnicy między stanem faktycznym więc raczej nie jest wyznacznikiem.
 
No ja wiem o tych pomylkach usg i tak dalej, ale w mojej rodzinie (tato i 2 bracia)- urodzilo sie kilka wielkoludkow pomiedzy 4900 a 5700 wiec chyba mam zasadne obawy ;-)Moj maz wazyl 3800, ja bylam mala rowne 3 kg- ale i tak nie daje mi to spokoju
 
często jest tak że wielkość dziecka jest zależna od wielkości mamy tzn jeśli jesteś drobna to możesz mieć drobne dziecko. oczywiście są wyjątki gdzie drobne kobiety rodzą wielkie dzieciaki ale chyba nie ma się co zawczasu przejmow3ać.
 
mi się chce i pić i jeść i w ogóle. Wczoraj pochłaniałam wszystko co mi pod rękę podeszło: marchewki, mandarynki, bułki, parówki kanapki z serem, jogurty. Jak się zważyłam wieczorem to ważyłam 1,5 kg więcej niż rano :)
 
Hej!

Witam nowe koleżanki!

Kwiatuszek - w końcu ktoś z moich okolic, jestem z Mirosławca (okolice Wałcza):-)
Wczoraj udało mi się spotkać z położną i obejrzeć porodówkę. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem, wszystko nowe, prysznic i wc na miejscu a nie gdzieś na drugim końcu korytarza. Piłki, krzesła, itp do dyspozycji rodzącej. A przede wszystkim prawie w ogóle się nie leży. Ostatni moment porodu w pozycji siedzącej. Położna bardzo sympatyczna, zbadała mnie mówiąc, że jeśli mam rozwarcie na przynajmniej 3 cm to jutro mogę się z nią omówić i rodzimy.... Niestety Jaś na razie nie szykuje się do wyjścia, rozwarcie na palec, najwyżej na 1,5. Umówione jesteśmy teraz na kolejne spotkanie we wtorek może do tego czasu coś się zmieni...

Co do pokarmu to u mnie coraz więcej, chyba niedługo przydadzą się wkładki:tak:. Od kilku dni czuję co jakiś czas charakterystyczny ból towarzyszący napływaniu pokarmu.

Najka - a co doktor powiedział na te bakterie w moczu?
Agawa - brałaś poprzednio jakieś zapiski z pomiarami cukru do porodu bo nie wiem czy muszę mieć notes ze sobą? Glukometr też mam brać czy po porodzie już odpuszczają kontrolę poziomu cukru?

Pozdrawiam
 
reklama
Gosia, no ten ból napływającego pokarmu jest bardzo charakterystyczny. Ja mimo ze pokarmu troche mam to tego bolu jeszcze nie, pewnie przyjdzie razem z nawalem :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry