reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Heh to znow ja :D juz sobie posprzatalam - zreszta duzo nie mialam, bo poscierac kurze z komody, stolika na tv i rtv, no i parapetu, do tego poodkurzac nasz skromnie malutki pokoik i pomyc w nim podlogi. Ale wiecie co dziewczyny dzis rano jak wstalam to mialam taki tepy bol kregoslupa, lydek i na zgieciach juz nie mowiac o podbrzuszu i tych udach. A do tego czuje jak non stop uciska mi odbyt :/
Najka - no nie umiem sie doczekac
Wizyte mam w piatek na 11.15 jak dotrwam ;)
Teraz to ja pojde sobie umyc glowke.
 
reklama
a ja naprawde chcialabym sobie jeszcze troche w ciazy pochodzic. na pewno duzo latwiej sie zajmowac dzieckiem w brzuchu niz po porodzie :)

a na kalkulatory to ja już nie patrzę. ja sobie wyliczam to tak, że skoro mam termin na 19 lutego to 19 każdego miesiąca mi się zaogrągla. I tak 19 stycznia miałam miesiąc do porodu a teraz już troszkę mniej :)
 
Hej,

anna_ajra - ja też trzymam kciuki za KTG i może to już będzie ten szczęśliwy dzień????

Mnie dalej boli brzuch jak na @, ale i dalej nic poza tym. Torbę powoli zacznę już dziś, albo może i w sobotę????? pakować. Sama nie wiem.
U mnie od OM:
Przybliżony termin porodu to 26 lutego 2008 roku. znak zodiaku: Ryby
Dziś jest 36. tydzień 2. dzień ciąży. Tak mnie informuje:Kalendarz ciąży BabyBoom.

Mam sporo czasu, co? A tak nie mogę się doczekać.
dawna_cloe - bardzo mi się podoba podejście małej Julki do siostrzyczki. Boska jest!!! Poprawła mi humor.

Pozdrawionka dla wszystkich
 
Ja również chcałabym poczekać jeszcze trochę z porodem nie za długo tak do końca miesiąca a potem to mogę rodzić . Juz mi ciężko a jak jeszcze przytyję ( a przytyje na bank:dry:) to będę gigant klocek. Jeśli doczekam do końca m-cea to wszczelę się w termin USG czyli ok.:tak:
Kropecka trzymam kciuki że wszystko będzie ok.
Anna ajra kto wie może faktycznie zapoczątkujesz listę rozdwojonych lutówek;-)Coś się Paty 36 nie odzywa . Może u niej juz coś się zaczęło?
Patrysia co rano jak się budze wszystko mam tak sztywne że chodze jak paralityk:dry:do tego pobolewa ją biodra bodbrzusze dopieropo pewnym czasie aczynam funkcjonować
 
Dziewczyny, ja tylko na chwilkę, bo jestem sfrustrowana. :growl:
KTG wyszło normalne... Michaś ok:-D, a ja zero skurczów i jakiejkolwiek akcji porodowej.:wściekła/y: Jestem zła, niezadowolona.
:frown:
Lekarz dał nam czas do ... 30 stycznia! :angry:
Czuję się niczym słonica:dry: :baffled:
Czy ta ciąża nigdy się nie skończy....?:confused::hmm:
 
Witam sie i ja
jeszcze w dwópaku dzis miałam ktg wyszło ok troche skurczy ale gina sie nie dziwiła bo.........
zostało mi malutko czasu mówiła zeby chociaz jeszcze z 1/2 tygodnia i juz bedzie mozna chociaz gdyby cos sie zaczeło to do szpitala i nie czekac do konca zeby M nie odbierał porodu w domku
:-(A złe wiesci to mój tatus zmarł w piatek po południu nie zdazylismy pojechac i sie pożegnac wczoraj mielismy pogrzeb cos strasznego nie wiem jak to wszystko zniosłam dlatego te skurcze sa na miejscu przynajmniej tak powiedziała gina :-(:-(:-(:-(
Jak dojde do sibie poczytam co tam u was wszystkich słychać dzis nie mam siły ani niczego
Pozdrawiam wszystkie
 
Dziewczyny ten kalkulator na BB myli się o tydzien według mnie,
mi wyskoczyło według OM, ze mam 39. tydzień i 5. dzień,
a ja mam przecież 38. tydzień i 5 dzień (wyliczone na piechotę dzień po dniu)

ania_ ajra:
współczuję, domyślam się jak się czujesz,
ja podejrzewam będę w podobnej sytuacji,
mam 29 stycznia ostatnią wizytę u gina i potem sie mamy umówić na ktg, a ponieważ mój brzuch się w ogóle nie obniżył i nie czuję niczego dziwnego, to pewnie po tym kyg będę jeszcze nosić Hanię i nosić,
ech było by cudnie, gdybym mogła już dziś jechać na porodówkę

Patrysia:
zazdroszczę Ci tych objawów ciążowych :tak:

dawna cloe:
gratuluję córy (widac, że dobrze rodzicę ją wychowują) :-)

Kropecka:
chyba jako jedyna zachowujesz na tym forum spokój ducha i spokojnie czekasz na dzidzię (moze dlatego, że wiesz, czym to pachnie:)
reszta dziewczyn (w tym ja) tęskni do pampersów i oliwek, bo to coś nowego
 
reklama
Witam Was dziewczyny.Bardzo dawno sie nie odzywałam,pewnie nikt mnie nie pamieta,ale to moja wina,poprostu nic mi sie nie chciało,pomimo tego ze siedze cały czas w domu.Ja jestem juz po ostatniej wizycie u gina,teraz mam tylko chodzic na ktg.Brzucholek bardzo mi sie juz obnizył,tak ze za bardzo nie moge siedziec.A tak poza tym to skurcze juz tez daja o sobie znac,chociaz termin porodu dopiero na 10 lutego.Polozna mowiła ze raczej urodze przed terminem,gin tez.Łozysko jest juz 3 stopnia,wiec wszystko troche sie przyspieszy,ale czy tak bedzie to zobaczymy.Pozdrawiam wszystkie lutóweczki:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry