Hej!
Jestem po spotkaniu z położną. Niestety nic od zeszłego tyg się nie zmieniło więc muszę uzbroić się w cierpliwość i spokojnie czekać na swoją kolej, no trudno...:-(
Jutro mam ostatnią wizytę u gina właściwie nie wiem po co , chyba tylko by przejechać się samochodem te 60 km w jedną i drugą stronę, odczekać jak zwykle prawie godz, wejść na 5 min i zapłacić 80 zł...
Ania31 - trzymaj się kochana, bardzo, bardzo mi przykro z powodu Twojego Taty
[*]
Ania ajra - szkoda, że u Ciebie też nic się nie zaczęło, możemy podać sobie ręce

, chyba za dobrze naszym dzieciaczkom w brzuszkach!
Agawa - coś czuję, żę nas wszystkie wyprzedzisz, kiedy masz wizytę u lekarza?
Rekinasia - a ja przy moim Piotrusiu nadrobiłam wszystkie zaległości jeśli chodzi o czytanie! Wszystko to dzięki temu, że na spacerki chodziłam z nim do lasu i kiedy spał te 2 godz mogłam czytać do woli. Oczywiście w domu nie było na czytanie czasu w ogóle....
Najka - :-)
Pozdrawiam.