reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

niezle, najgorsze sa to wszystkie przezycia przed samym porodem. Nie dosc ze jest sie kompletnie oszolomionym, nie wiadomo co zamierzaja z toba zrobic, jakie decyzje podjac to samemu jest sie skolowanym. Pamietam jak mialam z Wiktorem, tydzien przed porodem bylo juz ze mna nieciekawie.
 
reklama
MIKA 12
jeszcze się nie znamy, bo jestem tu nowa, więc witam serdecznie,
ja mam na 3 lutego termin i zero objawów, chętnie podkradłabym Ci parę skurczów ;) brzuszek też mam nie obniżony :(

ANNA_AJRA
ech nie ma jak dzidzia uparciuszek, wszyscy czekają, proszą, żeby już wyszła, a ona siedzi w brzuszku i wyjdzie na własne życzenie :)
moja Hania też zdaje się ten typ :-)

ANIA 31
moje szczere kondolencje
a jeśli chodiz o to, kiedy jechać, to chyba regularne skurcze, to "ten" moment, odejście czopa i wód płodowych moze nastąpić dopiero w trakcie porodu, a nie na początku, więc chyba nie ma co na nie czekać w domu, poza tym zawsze możesz zadzwonic do lekarza i spytać, czy już masz jechać

PATRYSIA
Twoje objawy naprawdę są obiecujące

REKINASIA
witam w gronie tych, które już chcą, a jeszcze muszą czekać :)
co do imienia: może pozostań przy tym Delfinku- to hit mody (wszak istnieje boysband: Iwan i Delfin :happy2:)

AGAWA 1
nie chcę Cię martwić, ale mojej koleżance czop śluzowy odchodził właśnie tak, że sączył się przez kilka dni i był zabarwiony na żółto, :confused:, biorąc pod uwagę te skurcze, myślę że powinnaś zdzwonić się ze swoim ginem i poradzić, co masz zrobić

DAWNA CLOE
słyszałam, że po porodzie to dopiero jest dołek, żeby nie powiedzieć: depresja, ale na szczęście nie wszystkich to dotyka ;-)
Trochę pesymizmem zajechało, jak przeczytałam o tym przegrywaniuz koleżankami i chłopakiem :zawstydzona/y:, ale masz rację Dzidzię podobno dostajemy na przechowanie, a nie na własność i trzeba się ją cieszyć, póki patrzy w nas jak w obrazek :-)







 
Paty 36 - chyba muszę, wolę nie podpadać na koniec lekarzowi, w końcu to mój prowadzący( jeszcze mi się trafi przy porodzie)i tak dziwnie na mnie patrzył kiedy pytając mnie czy mam jakieś pytania dotyczące porodu odpowiedziałam, że umówiłam się z położna i mam nadzieję, że ona wszystko mi wyjaśni. Z doświadczenia wiem, że lekarz właściwie nie uczestniczy przy porodzie, chyba, że coś się dzieje więc wolałam znaleźć sobie dobrą położną...
 
Mój termin z usg pokrywa się z OM. Powinien być wiarygodny - dokładnie wiedziałam kiedy mam owulację ponieważ miałam wtedy koszmarne bóle owulacyjne, dzięki temu udało mi się szybko zajść w ciążę:-)
 
reklama
Paty, nie zawsze należy się trzymać terminu z OM. Jak ma się nieregularne @ jak ja to ten termin nie ma żadnego znaczenia. Ja wg OM miałam termin na 21 stycznia a wg USG na 19 lutego :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry