Witajcie Lutóweczki!
Anna ajra ja też wczoraj byłam w pracy, na radzie i pogadać z ludźmi trochę. I tez było całkiem sympatycznie

. Ale i tak dziś musze ze zwolnieniem jeszcze pojechać, myślałam, że da sie od 3.09, ale musiał mi wystawić od dziś.
A łazienkę w nocy tez przeważnie 2 razy odwiedzam;(
Wczoraj ginek mi na zatoki nic specjalnie nie poradził, domowe sposoby, a dopiero jak silny ból głowy + gorączka to zagłaszać sie szybko do niego. Ale na szczęście jest dobrze, nic sie nie rozwinęło, tylko katarek.
Niestety musze w związku z pewnymi objawami, kiedy mi sie słabo robiło do poradni kardiologicznej się udac, gin mnie pocieszał, że pewnie w porządku i mam nadzieję, że to tylko dmuchanie na zimne. Poza tym stwierdził nadżerkę i jeszcze się coś przyplątało, więc będę brać Natamycynę, podobno nie szkodzi dzidziusiowi... Trochę mi smutno, że jakieś kłopoty, chociaż to pewnie nic wielkiego i będzie dobrze. Najważniejsze, że posłuchaliśmy serduszk (nie było usg) i biło ślicznie.
Miłego dnia i dobrych humorków!