Dee mnie też się tak mała przeciąga od 2 dni, wczesniej miała kilka dni spokoju, ze wyczekiwałam ruchów zmartwiona a teraz to robi sobie tam taka gimnastykę, że hej....może dlatego, że ostatnio byłam deczko zestresowana porodem, wizytą u gina i tym, że mam jeszcze pare spraw i chciałabym poczekać jeszcze i może tą presję tak czuła a po wczorajszej wizycie jestem jakby spokojniejsza, już nie mam takich stresów i swobodniej już podchodzę do tego...dojrzałam jak to nazwałaś do porodu

ale i tak może jeszcze zaczekac
Digitalis....to chyba tak już jest z 2 ciążą, w pierwszej mąż gadał w każdej wolnej chwili do brzucha, opowiadał wszystko co sie wydarzyło itd. teraz jest to słabsze ale On tłumaczy to tym, że ma drugie dziecko i z nim spędza czas i trudniej mu, że jak się urodzi to na pewno nie będzie mniej uwagi poświęcał niż Nadii i że wtedy sobie pogadają

. W sumie ja też pamiętam, że więcej gadałam do brzucha w pierwszej ciąży, teraz więcej słyszy jak trajkotamy z Nadią obok brzucha, słucha kołysanek śpiewanych Nadii ale zawsze wtedy podkopuje i wtedy mam takie fajne uczucie, że śpiewam im obu
też mnie boli krocze, nawet miałam chwilę że myslałam że mi brzuch pęknie ale wizyta w WC i nagle tyle miejsca i swobpdniej się zrobiło

...
czekam z niecierpliwością na męża i córę i wrazenia z balu, byliby juz w domu ale mają jeszcze parę spraw po drodze załatwić więc pewnie dopiero za godzinę przyjadą.....
renatka hmmm no cięzko mi doradzić ale jak masz się stresować to może podjedź na IP.
Olcia - dzisiaj są imieniny Sebastiana więc może się wstrzelisz...chociaz urodziny i imieniny wtym samym dniu to dla dziecka mało fajne
