poroniona84 brałam w pierwszej ciąży żelazo w tabletkach i moim zdaniem i zdaniem kobiet z mojej rodziny te tabletki odbijają się potem na ząbkach maluszka. Lekarze nazywają to próchnicą niemowlęcą albo butelkową twierdząc, że jest to wynikiem picia herbatek w nocy przez dziecko. Mój Gosiak miał takową próchnicę - musisz iść z takim szkrabem do stomatologa, który smaruje specjalną substancją ząbki aby je wzmocnić. Czynnikiem ubocznym jest to, że ząbki czernieją a i tak dochodzi do wykruszeń i złamań. Moja straciła dwa. Dzieciaki w mojej rodzinie miały zęby w jeszcze gorszym stanie. Cioteczka brała z pierwszym synem żelazo w tabletkach, mały miał problemy z zębami, przy drugiej ciąży jadła produkty bogate w żelazo unikając tabletek, drugi syn ma ząbki w porządku. Takich przykładów w najbliższego otoczenia mam mnóstwo. Moja koleżanka np. po żelazie nie mogła jeść, straciła apetyt i schudła. Osobiście zrobię wszystko by uniknąć łykania żelaza w tabletkach.
Nie wiem czy to co napisałam jest tylko zbiegiem okoliczności w moim otoczeniu, czy rzeczywiście żelazo ma taki wpływ na zęby maluszka. Opieram się tylko na doświadczeniach moich najbliższych.