ja z kolei przed ciążą piłam bardzo dużo coli. właściwie tylko cole - ok 2 l dziennie i nic poza tym. A teraz w ciąży w ogóle nie mam na colę ochoty, już ze 3 miesiące nie piję,kiedyś spróbowałam i gorzej się czułam. Za to lekarz zabronił mi na pierwszej wizycie pić napoje gazowane, bo mam zagazowane jelita od tego.. no, ale jak piję wodę niegazowaną, to jest mi niedobrze, więc piję tylko gazowaną i mam wyrzuty sumienia, no ale tłumaczę sobie, że lepiej pić gazowaną, niż niegazowaną i zwracać ehh... A tak poza tym, to nie najlepiej się czuję, wczoraj wymiotowałam, a już myślałam, że dolegliwości pierwszego trymestru się skończyły, ale jednak nie.. Czy Wy też tak macie, że możecie bardzo małe porcje jeść i już się nimi najadacie, a po jedzeniu Was mdli? Mnie to strasznie męczy