Betibeti ja też dużo zakupów w internecie porobię. jak widzę, to jest dużo taniej. a koleżanki jakaś ciotka ma sklep dziecięcy i też dużo rzeczy z allegro kupuje, a później u siebie sprzedaje drożej.
Isia superowy bobasek, ale Twój brzusio jeszcze lepszy. nic a nic nie widać. pewnie mało przytyjesz w ciąży. ja taki miałam chwilę po tym, jak dowiedziałam się o dzidziusiu i zaczęłam wartościowo odżywiać.
Olcia ja uważam, że każda mam najlepiej wie, kiedy dzidzia zaczyna się ruszać. wczoraj powiedziałam mojej gin, że od 16 tygodnia czuję zdecydowane ruchy dzidzi, pierwszy raz poczułam chyba w 15 tyg, ale nie dam ręki ściąć i czuję do teraz. ona mi powiedziała, że to jeszcze za wcześnie i pewnie mi się zdaje, a to już początek 19 tc. skoro ona wie lepiej, to na siłę przekonywała jej nie będę, chociaż chciałam zapytać, czy chce przyłożyć rękę do brzuszka i poczuć.
Krisowa gratuluję zatem "bąblowań"
Kitek więc jesteś żywym przykładem na to, że można jednak być w ciąży dobrze traktowanym. wszystko zależy od usposobienia człowieka, z którym mamy do czynienia.
Geniusia zazdroszczę Ci takiego sprzętu. ja to chyba bym na okrągło słuchała, jak bije moje małe serduszko
Lady87 już gdzieś pisałyśmy o tym, co która używa na rozstępy. ja mam
EUCERIN ,
Oliwkę w żelu i planuję sprawić sobie
TO .
Dee_ i Olcia dobrze, że u Was już wszystko w porządku i stres minął. trzymam kciuki, żeby na stałe.
Kacha ja na USG 4D idę między 22, a 23 tygodniem. lekarz zalecił przyjść po 23 tygodniu, ale w tym czasie kiedy chcę iść będę miała urodziny i chcę taki prezencik sobie zrobić. ja za USG 4D będę płaciła w okolicach 150 zł. do tej pory było 120 zł, ale we wrześnie podwyżka. nie jest drogo, bo my tu pracy nie mamy, ludzie każdy grosz liczą, a dzięki temu, że nie kosztuje dużo ma dużo pacjentek, a w dodatku jest jednym z najlepszych lekarzy w okolicy. gdyby nie to, że pracuje w gorszym szpitalu niż ten, co go wybrałam, pewnie to on prowadziłby moją ciążę.
Cyśka no to masz rzeczywiście problem z głowy z tym zwolnieniem.
mi moja gin wypisywała na 3 tygodnie i wyzyty też co 3 tygodnie miałam. wczoraj musiałam jechać do niej do szpitala, żeby mi wypisała kolejne zwolnienie, bo na ostatniej wizycie jej nie było. zarejestrowałam się od razu do gina w tamtej miejscowości. wizytę mam w następny piątek. cena 80 zł! w skład ceny wchodzi fotel i USG. skierowania na badania będę dostawała i recepcjonistka proponuje następną wizytę na NFZ, tylko będę musiała pod koniec miesiąca co chwilę dzwonić i dopytywać, czy już rejestrują, bo w ciągu 2 dni cały miesiąc zapełniają, a jak się nie uda, to dopiero prywatnie. powiedziała też, że pacjentki co wizytę dostają skierowania na chociaż podstawowe badania. dla porównania moja gin brała za wizytę z USG 120 zł. badania na fotelu nie było. jeżeli płaciło się za samo USG, to 70 zł i wizyta trwała maxymalnie krótko. badania raz poleciła zrobić i do tego na swój koszt. no i co 3 tygodnie trzeba było chodzić, a pierwsze 4 wizyty miałam co tydzień i każda za 120 zł! i w dodatku nie wzbudzała żadnego zaufania we mnie. ja dodatkowo chodzę do endokrynologa (dziś idę) i jak wyniki do tego dojdą, to też się zbiera kasy. ale cieszę się, że chociaż teraz na ginku zaoszczędzę, bo mimo tego, że dojeżdżać będę musiała ponad 30 km, to i tak wyniesie mnie to taniej.
miłego dnia życzę
