Mujer - życze powodzenia u gina. Ja bym padła na twarz jak bym była tak długo w pracy bez jedzenia by mnie zbierali. ja 10 ide drugi raz do gina ale to tylko dlatego że chce wyjechać w góry z małym i musze się upewnić czy wszystko oki
Dorex - to ci współczuje
AsiaSzW - ale co mi z tego że mi przedluzy do porodu jak nie będę miała macierzyńskiego a z jednej wyplaty nie utrzymamy się, zasiłku tez nie dostaniemy bo mieszkamy z teściem i bratem męża. Na nich nie ma co liczyć.
Ja pracuje na zastępstwo dyra obiecala ze da mi od września na rok i będę miała macierzyński potem już będę musiala sobie radzic ale pytac się mogę czy będą wolne etaty chociaż na zastępstwo mi to już będzie wtedy rybka byle zebym pracowala. Własnie dostałam ekwawlaent i w pt ide na bezrobocie zapisac na 2 mc. Umowy jestem pewna. Boje się co będzie po macierzyńskim ale jeszcze dużo czasu. Mam kilka pomysłów.
MadziaSek - ja jechałam ale przedziałów nie było ale mały był zachwycony. Jak chcesz jechać pociągiem to od razu do konduktora on ci pomoże przynajmniej powinien.
Ja w weekend aktywny nadganianie całego roku. Zostało mi jeszcze prasowanie a tego jest milion przy 2 facetach w domu. Dziś nocujemy u mojej mamy :-). Dzisiaj byłam w lumpku i kupiłam sobie 3 pary spodni ciążowych w tym jedne spodenki jestem dumna z siebie. Jutro ide do drugiego. Ja lubie sobie poszperać. Ale dzisiaj po takiej rundce po jednym kupiłam i nagle zobilo mi się slabo napilam się wody posiedziałam i oki. Mama mi przypomniała ze w pierwszej ciąży jak lekarz skierowal mnie na badanie gdzie trzeba było być na czczo wracając do domu zasłabłam. To oznacza że musze jesc. Wczoraj z mama zjadłyśmy sobie pizze mój mały pierwszy raz widział jak pan przygotowywala pizze i jak wkładał do pieca gdzie palil się ogien bo to taki piec na drewno nie na prąd.
Pozdrawiam