Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No Vani ja też zawsze podpiekam na patelni i dopiero do gara ale hormony siadły mi na mózg i wsadziłam do gara zalałam sosem i dupa i zapomniałam zapiec już trudno
LADYLI ja nie twierdze ,że każdy lekarz taki jest po prostu w moim przypadku tak to wyglądało. Przy wyborze lekarza prowadzącego też sugerowałam się tym czy pracuje w szpitalu ale teraz wiem ,że nie było warto. Znałam też sporo dziewczyn które prowadziły ciąże właśnie u niego i miał bardzo dobrą opinię choć żadna nie trafiła na niego przy porodzie.
Tak jak dziewczyny piszą wszystko zależy od lekarza.
Moja znajoma chodziła z NFZ do poradni przy szpitalnej więc jak przyszło do porodu to znała praktycznie wszystkich bo w poradni pracują ci sami lekarze i położne co na oddziale i w sumie też fajnie.
U nas w szpitalu lekarza nie ma przy porodzie przychodzi dopiero jak dzidzia już jest prawie na zewnątrz patrzy czy wszystko ok i wychodzi więc cała nadzieja w położnych.
Ale jestem wykończona mała tak się wierci,kopie całymi dniami ze ciężko to wytrzymać. Niby ruchy powinny być słabiej wyczuwalne a u mnie wręcz odwrotnie.jestem tak zmęczona ze robie sobie drzemki w dzień i to juz nie jedna. Dobrze ze w nocy mogę spać.
u nas w szpitalu tez lekarz przychodzi na koniec - to chyba standard, że poród prowadzą położne
moja lekarka jest z tego szpitala i jak byłam na patologii to przychodziła z obchodem, szła na końcu żeby móc się na chwilę odłączyć i pogadać
Cichac18 moja Tośka też tańcuje ostatnio więcej niż zwykle wczoraj myślałam że mi pępkiem wyjdzie a dziś cisza i nawet trochę się martwię od czasu do czasu mnie kopnie i tyle może odpoczywa po wczorajszych tańcach