co do konfliktu serologicznego..
nie potrzeba gr krwi ojca, ale jest mile widziana. z Twojej krwi badają, czy masz przeciwciała (moja przyjaciółka miała "nieznanego" ojca dziecka i dało się). My mamy z mężem konflikt - ja mam A -, a on AB+. zaraz po porodzie pobierają krew pępowinową i spr gr krwi dziecka. Mój synek ma moją, więc zastrzyku nie dostałam, ale w przeciwnym razie go aplikują. niebezpiecznie robi się dopiero przy kolejnej ciąży, bo organizm będzie usuwał "intruza" (jeśli nie będzie zastrzyku w przypadku różnych gr krwi matki i dziecka), w pierwszej ciąży wytwarzają się jedynie przeciwciała, w drugiej są "silniejsze".
Martuś - musisz dać sobie czas. jeśli nie akceptujesz decyzji ojca i jego pani, to mu o tym powiedz. możecie się spotykać, ale bez niej i bez rozmów o rozwodzie. to sprawa Twoich rodziców.
myślę, że nie zawsze mężczyźni szaleją - czasem to problem "za młodych ślubów". kiedyś kobieta kończyła podstawówkę i musiała zacząć rodzić dzieci. czasem ślub wynikał z wpadki. ludzie myśleli, że tak trzeba, albo przeceniali swoją miłość, a czasem po prostu się wypalała. nie znasz tej kobiety - może jest cudowna (wiem, mama jest o niebo lepsza, ale dla Ciebie)..
Mój ojciec odszedł jakieś 6lat temu. syna sobie zafundował rok później, w styczniu tego roku urodziła mu się córka. rozwodu z moja mama NIE ma i coś tak czuję, że kombinuje jakby tu do niej wrócić.. biedna ta kobieta i dwójka maluszków...