reklama

Maj 2013 :):)

no, jak tak dalej pójdzie, to do maja zamkniemy temat :-D:rofl2:

ja załapałam drzemkę....nadrobiłam i teraz zaliczam fajne kłucia -ciekawe czy dalej rozwarcie postępuje czy to skurcze tak odczuwam :unsure: zanim pójdę spać, to się obejrzę :-p
to akurat jest dobre, że ja mam wszystko na widoku i sama mogę kontrolować sytuację:-p



o matko! jak to się obejrzysz sama bo masz na widoku:szok:?
 
reklama
ullana, jezusicku:szok::szok::szok: ja to chyba jestem jakaś inna, bo bym nawet nie potrafiła zdiagnozować czy to czop, czy nie czop, a o zaglądaniu do podwozia na samą myśl mnie strach oblatuje że bym jeszcze tam co wypatrzyła dziwnego:eek: i IP murowana!

ja to podziwiam że wy tak z rozwarciami i bez szyjek dajecie radę jeszcze brykać w domku:shocked2:
 
o matko Ullana co Ty gadasz? jak to podstawiasz lusterko :szok:
Citrus tak to jest z matkami. zresztą sama zobaczysz, już niedługo......:tak:
Zapo ja mam zamiar rodzić 15.05.:-p

KAJA o matulu jaki przeżyłaś stres! dzielna z Ciebie babka.:-)
 
:-D:-Da ja myślałam, że wszystkie tak robią :-D:-D

dla mnie to rutyna, nauczyłam się przy pierwszej ciąży
a że mam dość nisko wszystko, to nie muszę się wysilać i wystarczy, jak podstawię lusterko :-D
dzięki temu mogłam kontrolować pessar i wiedziałam, kiedy mi szew się zaczął wpuklać


a co do Mamusiek, to moja też mnie telefonami nęka :eek:
 
Ullana nie wiem jak to robisz i nawet nie próbuje sobie tego wyobrazić:szok::szok::szok:
Jejku jak mała się stawia, tragedia, jakby nie wiedziała gdzie wyjście i na siłe pchała się prawą stroną brzucha:-(
 
Kaja-Ale cudne masz te dzieci no slodziaki :-),co do spraw tlenu jak to napisala Cytrus bym sie osrala ..cala noc bym nie spala z mysla tlen sie skonczy albo co innego oh:tak:Podziwiam

Ciekawe czy dzis mi da pospac moj bobo ,,,o 3.00 biegam po kuchni jak nakrecona od soboty :-(
 
ja bym nawet z jakimś mega zwierciadłem nic nie zobaczyła w moim podwoziu, bo brzuch jest z przodu z prawej z lewej i wszędzie zasłania widok... Ja już nie dosięgam żeby się podetrzeć!! Nie mam pomysłu jak się ogolić na porodówkę!

Ale jestem wkur%^& moja rocznica była jednym z najnudniejszych dni ostatnich tygodni, istnym punktem kulminacyjnym było wydarcie sie na chłopa że mecz oglada zamiast się mną zająć. Spróbuje go zmolestować, może mi to troche humor poprawi bo na razie jestem bardzo niezadowolona.
 
A ja wróciłam ze szkoły rodzenia, na której dziś zwiedzaliśmy porodówkę. To już 3cia którą widziałam i ta na której jutro tną wikkii:) I wiecie co? chyba się na nią zdecyduję! Nie ma jak zmiana zdania na koniec:))))
 
reklama
mdła - ale jaja :D zapytaj babci którą z nas obstawia jako następną :)

Wikki - fiu fiu :) to już jutro! trzymam kciuki!

Zapo - ja obstawiam siebie... Pomimo, że mam skurcze, bolą coraz bardziej (najpierw czuję je w przełyku a później na brzuchu :szok:)Musiałam zmienić kompa, bo na tamtym padała już bateria, a małżon zapomniał dziś kabla z pracy :( więc znowu piszę bez użycia entera ;) KAJA - podziwiam Cię z tymi wszystykimi kabelkami i rurkami. Ja chyba nie dałabym rady sama... a ten stres - bosz.. masakra! NANU - jako kobieta masz prawo ciągle zmieniać decyzję ;) SEMBO - przykre, że woli mecz od rocznicy... weź go tam w obroty :) KINGA - spokojnej nocki życzę :D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry