Witam się i ja po dłuższej nieobecności

Weekend minął super - piękna, jesienna pogoda, spacery, odpoczynek itd.. Antek wyszalał się w parku w liściach. Mnie ciągle i bez przerwy męczą mdłości, muszę często coś podjadać, bo byłoby kiepsko.. no i ta senność!
majowa mama witaj
iownka ja w poprzedniej ciąży pracowałam do ok. 7-8 m-ca, bo potem było mi już za ciężko.. teraz zobaczymy - póki co myślę, że trzeba przeżyć ten I trymestr, bo w II już naprawdę jest lepiej

No a poza tym, to ja nie wiem, który etat jest cięższy - ten w pracy, czy cały dzień w domu z moim małym, niezatrzymującym się rozbójnikiem?
fiołkowa - no, u mnie niestety też tak, że niania + dojazdy to spora część pensji.. ale teraz, gdy nachodzi mnie myśl o L4 przypominam sobie jak na macierzyńskim marzyłam o powrocie do pracy i do ludzi.. więc tak łatwo nie rezygnuję...
wiikki - je chodzę do gin prywatnie, więc co wizytę mam USG (średnio 1/m-c), + 3xUSG tzw. genetyczne - ale to już u innego fachowca - chodzę do dr Makowskiego (ponoć jeden z najlepszych w Wawie) - i faktycznie super robi to USG, wszystko pokazuje, super sprzęt i dokładny opis.. choć 250zł za wizytę :-( No i co do badań gen. to ja jeszcze w poprzedniej ciąży (bez wskazań, chyba dla własnego spokoju) zrobiłam test Pappa z krwi - ale teraz jeszcze nie wiem, czy będę robić.. to prawie 800zł..
pandora - jak znajdziesz jakieś fajne imię męskie (prócz Antka ), to daj mi znać! bo też się zastanawiam...
Zresztą, kto powiedział, że niania to tylko koszt mamy? Wszak 1/2 niani tata pokrywa, nie? ;-)
Zjadłam właśnie 10 (!)

ogórków małosolnych.. i myślę, czy nie pójść po więcej....?