Ludzie na obczyznie zachowuja sie inaczej.Ja sie podpisuje pod wypowiedzia Nia i rozmawialismy o tym wielokrotnie zarowno z B jak i z sasiadami naszymi(rodowici Niemcy-rzadka to gratka ;-)),ze nie ma podzialu na narodowosci.Polacy maja kiepska opinie bo tacy ludzie jak my nie rzucaja sie w oczy.Bardziej uwage sie zwraca na tych,ktorzy w miescie siedza w parku z flaszka i porzucaja ja pozniej tak jak siedza,ktorzy cos narozrabiaja.Tak samo jest z Turkami-bardziej w oczy rzuca sie pan,ktory wraca z zakupow "na czele" bandy,za nim dzieci a za nimi 2 metry pani w chustach z tysiacem siatek.A przeciez jest bardzo wiele rodzin,ktore zyja normalnie!I mozna tak dlugo wymieniac.Jak ktos jest burakiem to po wyjezdzie go nie oswieci.Wielu mieszka x lat i slowa po niemiecku nie powiedza bo "pi...sie uczyc tego popi... jezyka".Ale jest tez wielu normalnych,sympatycznych i "do zycia".
Jedzenie szpitalne wspominam koszmarnie.W ogole nie bylo dostosowane do diety kobiety po porodzie.I nie tyle mowie tu o uczuleniach-wyobrazcie sobie co sie dzialo na oddziale,kiedy podano kapuste zasmazana!

To byla masakra.Mnie dokarmial moj kochany maz(wtedy jeszcze przedslubny) i mialam zawsze pyszny obiadek przywieziony jeszcze cieply i rozne inne przekaski.Mloda byla uprzejma budzic sie tylko i wylacznie na jedzenie.Nie meczyly jej kolki,bole brzuszka,wzdecia.Budzila sie,wsuwala swoja porcje i spala dalej.Wszystkie mi zazdroscily spokojnego dziecka.Ale jak dziewczynie z sali rodzina przywozila smazona biala kielbache w cebuli i kapuste z grzybami do tego to Jak,sie pytam Was,Jak jej dzieciatko moglo po tym spac spokojnie?!Biedulka caly czas sie darla....

Tutaj z jedzeniem znacznie lepiej.Moze kiepsko przyprawione ale dostac w szpitalu rybke na parze,ziemniaki z koperkiem i surowke a do tego zupe szparagowa?Niewyobrazalne!I kawa i ciacho tez sa popoludniami
Jezeli chodzi o calkowite zamkniecie forum to...nikt nie moglby wtedy do nas dolaczyc.To co to by bylo za forum?
