Fuck, dwa następne, aż mi się srać zachciało![]()
Dopakowałam torbę W RAZIE CZEGO... wzięłam nospę, mam nadzieję, że przejdzie po niej. Nie chcę uskuteczniać paniki, bo jeśli to przepowiadające, to pojadę na IP na darmo... jeszcze mnie zostawią niepotrzebnie![]()
![]()
Citrus, nie pisałam dużo na tym forum ale ja też trzymam kciuki. Skoro takie mocne te skurcze to może to już to. A jak przejdą po nospie to przynajmniej nie będziesz tam kwitnąć w szpitalu. Moja gin też mi tak radziła zrobić i poczekać z godzinę czy przejdą czy nie.

to właśnie to! Już wiesz, dlaczego się mówi, że porodu nie da się przegapić. A teraz maszeruj do szpitala, bo ty nie masz na co czekać. szew muszą ściągnąć. Powodzenia i trzymamy kciuki!
:-)
