Beata, sama się sobie dziwie, że jestem opanowana. Może to dlatego, że byłam przez lekarza przygotowana na to, że krwiak może zakrwawic.
Pietrucha, a ja już nawet po szpitalu jestem, bo 2 tygodnie temu krwiak (o którego pojęciu wówczas nie miałam) pękł i dość silnie krwawilam. Na patologie spędziłam 5 dni, po których krwawienie ustalo. Teraz biorę leki takie jak w szpitalu... Magnez i progesteron (nazwa famenita, bo mieszkam w DE i tu jednak trochę inne nazwy leków) teraz plamienia mam w różnych odcieniach brązu.
Katagorka :-*
Minie na pewno...! Wspominałam tutaj chyba tez, że przez miesiąc miałam silne wymioty... Dochodziły do 5 x dziennie...do tego mdłości, ból żołądka... Smuteczek ...I nagle z dnia na dzień wszystko minęło i nie wróciło
Asiaf, bo panika mi tu nic nie pomoże... Tylko bólu brzucha mogę się dorobić i silniejszych plamień.
teoretycznie mam wizytę 6.11, ale jutro mam zamiar znów wbić się bez kolejki...Niby jestem spokojna, ale plamienie trwa już 3 dzień wiec chce sprawdzić, chociażby jak długo jeszcze.