Paulina, Maja współczuję dziewczyny takich porodów! Jak to czytam to dochodzenie do siebie po cc to była bułka z masłem porównując do tego co Wy przeszłyście
Paulina mój Malutki też mnie pogryzł okrutnie - z doświadczenia polecam purelan na te brodawki (najpierw smarowałam bepanthenem, ale w ogóle nie pomagał, a po purelanie o niebo lepiej!). Najpierw po każdym karmieniu rozsmaruj sobie mleko na sutkach i brodawkach, poczekaj aż się wchłonie/wyschnie i dopiero purelanem - no i wietrzenie sutków też pomaga... Ja miałam też piersi nawałowe, a guzy robią mi się do tej pory niestety i muszę bardzo na to uważać... Przeszłam już też przez zapalenie piersi - na szczęście obyło się bez antybiotyku, brałam ibuprom3x1 i okłady - przed karmieniem gorące, po karmieniu lodowate ( trwające tak po ok 10minut). Okłady robię do tej pory przez te guzki - ładnie mleko schodzi po takim gorącym okładzie...