reklama

🌸👶🏼MAJOWE KRESKI🌸👶🏼

reklama
No. :D Ale też czuję, że z moim by się świetnie dogadał 😁
To mówisz ,że masz podobnego faceta?
Mój ogólnie stąpa twardo po ziemi, zawsze taki konkretny jest a bywa ,że mam go ochotę zatłuc taboretem bo żartuje cały dzień. Jesteśmy jeszcze w trakcie budowy, co go też stresuje- to ja go tyle nie miele o badania nasienia czy inne. Cieszę się ,że chociaż jakieś suple zaczął brać 🙄
 
Znam to. :-) Teraz przez starania no to logistyka jest dopięta w płodne, ale potem to każdy ma poczucie, że wreszcie można odetchnąć.
U nas co weekend mamy 2 lub 3 dniowy maraton i w tyg to już posucha...czasem raz w środku tyg 😏 w te dwie ciąże poronione zaszłam z niedzielnej owulacji...jakby teraz była jak apka pokazuje poniedziałek to byłoby pięknie.
 
To mówisz ,że masz podobnego faceta?
Mój ogólnie stąpa twardo po ziemi, zawsze taki konkretny jest a bywa ,że mam go ochotę zatłuc taboretem bo żartuje cały dzień. Jesteśmy jeszcze w trakcie budowy, co go też stresuje- to ja go tyle nie miele o badania nasienia czy inne. Cieszę się ,że chociaż jakieś suple zaczął brać 🙄
No brzmi bardzo podobnie :D. Mój dokładnie tak samo - bierze wszystko na chłodno, w przeciwieństwie do mnie jest też cierpliwy, myśli strategicznie, mało wylewny, bardzo konkretny. Jakby trzeba było badać nasienie to nie widzę tego kompletnie 😂, to taki typ, że choćby go głowa tydzień nawalała, to tabletki nie połknie. 🤣 Generalnie to ja zawsze mówię, że jestem pełna podziwu dla samej siebie, że go jeszcze przez tyle lat nie udusiłam jak spał. 😂 U nas ja jestem po prostu drama queen, przeżywam wszystko, a on zawsze wtedy ma wyraz twarzy pt. "Boże, za co?" 😂
 
U mnie to samo. Dla mojego męża to najlepiej żebyśmy się kochali dwa razy dziennie xd czasami cieszę się jak jest ten okres bo chociaż wtedy mi dupy nie truje

To u mnie okres to też jest ostrzał pytań. 🤣
A już jest? A kiedy przejdzie? A to nie chcę? No szkoda. Ale czy są prognozy, że zaraz sobie pójdzie ten okres? Aha nie ma. Ale jakby były to on chce wiedzieć. 🤡
 
No brzmi bardzo podobnie :D. Mój dokładnie tak samo - bierze wszystko na chłodno, w przeciwieństwie do mnie jest też cierpliwy, myśli strategicznie, mało wylewny, bardzo konkretny. Jakby trzeba było badać nasienie to nie widzę tego kompletnie 😂, to taki typ, że choćby go głowa tydzień nawalała, to tabletki nie połknie. 🤣 Generalnie to ja zawsze mówię, że jestem pełna podziwu dla samej siebie, że go jeszcze przez tyle lat nie udusiłam jak spał. 😂 U nas ja jestem po prostu drama queen, przeżywam wszystko, a on zawsze wtedy ma wyraz twarzy pt. "Boże, za co?" 😂
A to też trochę mój, teraz jak dostałam okres to pogłaskał mnie po głowie i tylko z pracy napisał czy się "zmartwiłam bardzo" ? 😁 A tak wszelkie emocje w sobie chowa..

Ps. Czy mam dziś wolne i poszłam na trip po lumpach? A jak 😁😁
 
reklama
Moje go to dosłownie za język trzeba ciągnąć, odkąd poszedł do wojska to zupełnie inny człowiek jak go poznałam :( ciągle zestresowany, małomówny, zamknięty w sobie a jeszcze dowalilismy sobie kredyt to tym bardziej nic nie chce mi mówić. Uważa że on jest mężczyzna ma całość brać na swoje barki. Przez ten stres to trochę słabo w sprawach łóżkowych
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry