reklama

Majowe Mamy 2016

Maui ja raz z ciekawości poszłam na pokaz garnków co reklamuje Okrasa, Philipiak Milano czy jakoś tak. Po pierwsze to forma prezentacji była straszna, bo pan stwierdził że osoby które tych garnków nie używają są głupie, że gdyby te garnki to jego ojciec by żył i teściowa, bo tylko tym garnków nie ma chorób jakiś tam. No a poza tym jak zobaczyłam osoby, które tam były, to niestety wiem ze same kończą ledwo koniec z końcem, mają minimalne zarobki i jeszcze korzystają z pomocy społecznej. To był dla mnie szok. Ale garnki na raty brali albo dokupywali dodatkowe elementy.
Bo na takie pokazy zawsze zapraszają kusząc prezentem jakimś. I dają jakiś kosmetyk, jakieś rękawiczki pseudoskórzane, jakiś plastikowy blender...ludzie to biorą bo jest za darmo.
 
reklama
Bo na takie pokazy zawsze zapraszają kusząc prezentem jakimś. I dają jakiś kosmetyk, jakieś rękawiczki pseudoskórzane, jakiś plastikowy blender...ludzie to biorą bo jest za darmo.

No własnie, czyli ile to jest warte "naprawdę".... Nie że jest złe, kiepskiej jakości- nie to, ale cena oferowana jest z sufitu, bo cały ten marketing musi posilić swój łańcuch pokarmowy.
Powiedziałam znajomej, ze jak cena thermomixu spadnie poniżej 2000 to może znów zadzwonić.
 
Dlugosc szyjki i czy jie rozwiera sie od wewnatrz mozna tylko sprawdzic na usg dopochwowym. Dlugosc zewnetrzna ale nie tak dokladnie i rozwarcie zewnetrzne lekarz sprawdza palpacyjnie. Lozysko na usg przez brzuch.
 
Znam przyklad dziewczyny ktora nic nie czula, poszla na wizyte w 28 tyg a tam juz rozwarcie 3 cm i szyjka zgladzona ... 2 tyg od poprzedniej wizyty, dlatego ja mam na kazdej wizycie od polowy ciazy sprawdzane
 
Czyli coś w tym jest, że takie rzeczy dla ludzi biednych są luksusem. Pewnie nigdy tego nie zrozumiem. No trudno.
Ja nie lubię i nie umiem gotować, ale i tak thermomix nie dla mnie. W ogóle nie lubię takich rzeczy, których raz na jakiś czas bym używała. Mam malakser, blendery kielichowe, grille, gofrownice, jakieś opiekacze.... to wszystko zawala, a my i tak najczęściej chodziliśmy na obiad do jakiejś restauracj. Wywaliłabym to w diabły - serio. Jedyne w co zainwestowałam to porządna sokowirówka. Ale soki robię co chwila, jakieś smoothie, więc to był wydatek w pełni przemyślany i potrzebny dla mnie, nawet jej nie chowam, stoi na wierzchu, a reszta pochowana po szafkach. I tak sporą część takiego agd rozdałam, a jeszcze nie wszystko... prezenty ślubne i parapetówki zagraciły mi skutecznie chatę.

Ja staram się nie przesadzać ze sprzętemi, to co mam to używam, najrzadziej pewnie robota kuchennego ale jak trzeba to jest :D no jedynie od ponad roku mam maszynkę do mięsa i jej jeszcze ani razu nie użyłam a tak mi się marzyła "wytwórnia" własnych pasztetów :P aaa i marzy mi się też taki bambusowy koszyczek do azjatyckich pierożków na parze ale jeszcze myślę czy po zakupie nie będzie się jedynie kurzył ;) a tak z innej beczki skąd ludzie biorą pomysły aby na ślub czy parapetówkę przynosić sprzęt AGD o_O, u mnie nikt nie wpadł na tak genialny pomysł :D, no chyba, że pytał co potrzebuję i wtedy kupował ;)

Ja od 5-tej nie śpię...shit :/
 
reklama
Itucha ja to dzisiaj dowalilam do pieca konkret. Z boku na bok od 2:30... Katar, zgaga, impreza w brzuchu i stresior przed wizyta. Efekt jest taki, ze za chwile zasuwam pod prysznic i sie zbieram. Moze uda mi sie kimnac jak wrócę... Co do sprzętów! Ja dostałam na gwiazdkę od teściów maszynkę do mielenia i pierwsze co zrobiłam to pasztet z gęsi :) polecam :P
Sylwia.ka witojcie:) moja rada- nie czytaj za dużo bo osiwiejesz:D
Co do szyjek, łożysk... Mieszkam w Niemczech, wcześniej w Holandii i tam jak u Ciebie nikt nie sprawdza szyjek i innych. Usg to rarytas. Zawsze możesz pojechać na Ip i powiedzieć ze Cie mega boli to wtedy sprawdza :) albo do gin Polaka jesli masz możliwość. I uważaj na siebie! :)
Dobrego dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry