U mnie w miarę. Dalej jestem w szpitalu, na szczęście powtórki z sobotniej akcji nie było. Obecnie ktg mi wychodzą bez żadnych skurczy, ewentualnie z jakimiś malutkimi, jak akurat mała się gwałtownie rusza. W niedzielę powtarzali mi badania na kwasy zolciowe i tym razem im wyszło 8, czyli w normie. Nie wiem jak to możliwe. Przez całe 2 miesiące nie miałam tego wyniku w normie, tylko co najmniej 2-3 razy większy. W piątek trafiłam tu mając 36, a nagle 2 dni później tylko 8, a nic się nie zmieniło. Nie zmienili mi leków, dawki, nie dali mi nic nowego, więc ten spadek taki trochę podejrzany, bo nie wiem na ile aż tak gwałtowne zmiany są możliwe. W każdym razie dzisiaj znowu mi te badania powtarzali, pewnie podczas obchodu poznam wynik. Dzisiaj też w końcu będzie normalny obchód bo w weekend i święta to mam wrażenie, że ci lekarze na obchodzie to tak z łapanki. Codziennie inny lekarz, tylko jeden i jedna położna, każdy mówi coś innego, więc w sumie nic nie wiadomo.