Kasik90 mnie też zgaga męczy strasznie na tej końcówce, to co było wcześniej to pikuś. Już nawet mąż mi współczuje. A jeszcze przez święta nie miałam migdałów w domu, bo póki co tylko one mi pomagają, jem po kilka po każdym posiłku.
U mnie też wizyty na konkretną godzinę i rzadko są opóźnienia, góra kilka minutowe. Tylko na usg czasem do pół godziny, ale to dlatego, że lekarz robi dokładnie a nie śpieszy się tak jak przewidziany jest czas wg enelmedu.