Evelina89 - nie, nie planowałam 3D. To ja może się jeszcze wstrzymam z tą glukozą, skoro Urbaniak stwierdził, że lepiej po 26 tygodniu? Bo jakbym robiła w połowie stycznia, to byłby 24-25 tydzień. Najwyżej zrobię te inne badania, a glukozę ciut później. Pomyślę jeszcze. Co do godzin - wiem, że tak jest czynne laboratorium, ale pamiętam, że mi na samym początku babka w recepcji powiedziała, że wszystkie badania mogę robić o której godzinie chcę w godzinach otwarcia laboratorium, a tą glukozę koniecznie z samego rana. No nic, jak będę w centrum, to podejdę do luxmedu i się zapytam.
hajduczka - czego uczysz?
Ewa90 - ja normalnie farbuję u fryzjera taką standardową farbą. Nawet blond pasemka robię. Pilnuję tylko, żeby była dobra wentylacja i żeby tego za mocno nie wdychać. Ale te farby mi jakoś specjalnie nie śmierdziały. Ja jedynie odpuściłam w I trymestrze, mimo że lekarz mi powiedział, że można. Stwierdziłam, że te 3 miesiące wytrzymam, chociaż pod koniec już nie mogłam na siebie patrzeć, takie odrosty miałam. Teraz też już się pojawiły, więc planuję iść w przyszłym tygodniu, bo w przyszły weekend idę na wesele, więc chcę wyglądać jak człowiek.
Basi89 - ja dalej robię żele i hybrydy. Przeszperałam cały internet i ogólnie mi wyszło, że te lampy nie mają wpływu na dziecko, bo przecież nie świecą ci prosto w brzuch.
Nawet tutaj w tym artykule piszą, że lampa stosowana do utwardzania paznokci nie wytwarza szkodliwego promieniowania.
http://www.**********/artykul,ciaza-a-robienie-tipsow-zeli-i-akryli,2456,1.html
Moja kosmetyczka zawsze spiłowuje hybrydę, żele, więc acetonu nie wdycham, a to chyba głównie on by mógł zaszkodzić. Zresztą wie, że jestem w ciąży, mam do niej zaufanie, że mi nie zaszkodzi, wiem też, że chodzą/chodziły do niej na paznokcie inne kobiety w ciąży.
Wczorajsze plany wyjścia na miasto spełzły na niczym, bo znajomi trochę się poprzeziębiali w trakcie sylwestra i jeszcze się nie wykurowali:/ Siedziałam sobie więc w domku. I powiem wam, że tak nagle ni z tego ni z owego złapał mnie dół i aż łzy mi poleciały. Stwierdziłam, że się boję, że sobie nie poradzę, że ja przecież w ogóle nie mam doświadczenia z małymi dziećmi, że mnie to wszystko przeraża. Normalnie nie wiem, skąd mi się to wzięło:/ Dzisiaj po nocy już mi jest lepiej, nie patrzę już na świat w takich ciemnych barwach

Też macie czasami takie nagłe spadki nastroju?