reklama

Majowe Mamy 2016

Niesia ja idę w środę i aż mnie trzepie na samą myśl... Raz że to świństwo muszę wypić i nie zwrócić, a dwa, że też mam problem z żyłami :/ zawsze mają problem, żeby się raz wkłuć a co dopiero 3 :( W poprzedniej ciąży na badaniach prenatalnych jak mi pobierali krew to dopiero za 10 razem się udało... wyglądałam potem jak narkoman :rofl: Trzymaj się tam ;) i myśl, że będziesz już miała z głowy :D
 
reklama
Uff, teraz poszło w miarę gładko. Jeszcze jedno pobranie zostało. Strasznie boli to miejsce, gdzie mi z dłoni pobierali i taka wielka gula sie zrobiła.

Tez jestem z moim M. Nie wiedziałam jak sie bede czuc, wiec wzięłam go w ramach wsparcia :D Ale poza smakiem to jest ok, nie mam jakichś zawrotów głowy itp.
 
Madzia0903 pocieszające jest to ze po ciąży przejdzie. Ja mam tak często w nocy zgagę a staram się jeść w miarę lekkostrawnie.

Trochę senno mi po tej glukozie. Boję się że wynik wyjdzie jednak zły. Ostatnio zauważyłam, że zawsze po słodkim mi się spać chce. Na szczęście już nie mam takich ciągotek do słodkiego.
 
Kurczę dziewczyny ale wy produkujecie postow ;) tydzień mnie nie bylo i tyle do nadrobienia bylam tydzień z dzieckiem w akademii medycznej i nie miałam glowy do czytania
Ja glukozę miałam tydzień temu nie bylo tak zle wyniki są chyba dobre
Siedzę i czekam w poczekalni na wizytę
 
Hey.
Ja tez po glukozie. Jeszcze czekam 1h żeby mi pobrali krew. Glukoza sama w sobie przeszła mi bez problemu ja sobie wzięłam smakowa z Cytryna 10 min bylo okej ... ale po zaczęło mnie strasznie mdlic, poty mnie jakieś oblaly , spać mi się zachciało momentci miałam wrażenie ze to zwrócę. Ale teraz już czuję że wracam do normalnych. Za to jest mi strasznie zimno.
Tez siedzę ze swoim lubym on ciapie w gierkę a ja na necie :D
 
Hej wam :) ja na glukozę idę na początku lutego. Brzmi to obrzydliwie, strasznie tego nie chce, ale mus to mus.
Dziś umieram. W weekend malowałam z mężem sypialnie i wczoraj wieczorem jeszcze chyba przez 4h kładliśmy tapetę na jednej ścianie. Mam milion zakwasow, bolą mnie plecy, dziecko mniej ruchliwe. Chyba przesadziłam :( nawet nie mam siły wstać i zrobić sobie śniadanie.
 
Ja na glukozę w piątek idę. Zabieram męża ze sobą. Wezmę cytryne na wszelki wypadek :)
Ja mam też marne żyły. Łącze się w bólu z Wami. Ostatnio po wenflonie na SORze miałam siniaka, jakbym od dawna narkotyki brała. Już się nawet głupimi komentarzami nie przejmuje, że kruche żyły mam.

Dzisiaj spałam, jak zabita. Nawet Kuba był spokojny. Zjem śniadanie i zabieram się za porządek w ubraniach swoich.
 
reklama
Jeny dziewczyny nie straszcie z tą glukozą! ;) ja mam 8go lutego i zaczyna mnie to trochę przerażać po tym co piszecie :p na szczęście idę z mężulkiem także będzie dobrze mam nadzieję. Czy któraś z Was miała może pobieraną glukozę w UK? Jak to tutaj wygląda...?
Łapie mnie jakieś choróbsko, zaraziłam się od córki chyba... Wszystko pięknie ładnie, ale zatkanego nosa to nie cierpię... Macie jakieś sprawdzone sposoby na odetkanie? Z tego co się orientuje to żadnego otrivinu nie można, a to był zawsze mój ratunek na to paskudztwo :)
mój malutki ma ostatnio jakieś ciche dni. Rusza się, ale jakoś łaskawy dla mnie jest. Nieraz już poczułam na żebrach, a od kilku dni to takie motylki bardziej...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry