Dam radę jakoś

W Poznaniu prawie nie ma bezrobocia, więc coś się znajdzie. Jedyne plusy mojej pracy to godziny: 6.30-14.30. Chwilę po 15 byłam już w domu

No umowy na czas określony są beznadziejne, to fakt. Mimo pracy od 8 lat cały czas dostawałam na czas określony, wiem że teraz dziewczyny dostały znów umowy na określony czas, a jedna bo to 3 umowa w końcu na nieokreślony,
Niesia, właśnie wczoraj wypożyczyłam sobie książkę "Mundra" i tam jest wywiad z kobietą, która pracowała przy sztucznym zapłodnieniu i właśnie wspomina, że często ludziom się udaje in vitro, a potem nagle naturalna ciąża. Albo adoptują dziecko i po pewnym czasie ciąża. Psychika, psychika i jeszcze raz psychika.
Moja znajoma to z zegarkiem w ręku wołała męża na seks, potem nogi do góry i nic. Lekarz kazał jej przestać i wyjechać na wakacje i wrócili w trójkę.
Ja też zaszłam w ciążę na urlopie, ale nie mieliśmy parcia: muszę zajść teraz koniecznie, dawaliśmy sobie czas. Poszłam do gina, powiedziała mi co mam brać i udało się w pierwszym cyklu. Jak to mówią: złoty strzał.