Ja sobie guziki przeszyję w płaszczu. Wolę sobie kupić coś po ciąży.
Poprzednio to u mnie było ze spokojnie mieściłam się w ciuchy z przed porodu. Ale potem efektem jojo po dwóch dietach plus tabletki antykoncepcyjne przybrała 10 kg. Więc ważyłam tyłe co przy porodzie z Kubą. Dodatkowo ubiera łam się dość ciemne kolory i jak patrze na te swoje zdjęcia to stwierdzam, że wyglądała tak zaniedbanie. Potem zaczęłam zmieniać garderobę i schudłam wiec teraz mam dużo kolorowych rzeczy, takich radośniejszych. No a tamte prawie wszystkie wyrzuciłam, zostało mi kilka większych ciuchów tylko. No ale i tak trzeba zrobić przegląd szafy, bo niektóre to pewnie już znoszone.