Musiałam się kimnąć. Od razu lepiej, Dawno nie spałam w dzień.
Nakładki na sutki kupiłam, ale małe, bo przy Kubie miałam normalny rozmiar i były za duże. Kupiłam z lovi jak była promocja -40% więc nawet jak nie użyje to wydatek był żadny. A jakby młody mi w szpitalu chciał wisieć na cycku jak Kuba to na pewno się sutki uszkodzą, no i kwestia dostawiania dziecka, bo jak źle złapie to też się uszkadzają. Ja już umiem dostawiać ,ale młody może nie umieć.
Maść muszę kupić, smarowanie nie zaszkodzi.
Ewa90 generalnie chwilę dobrze, żeby jednak się maść wchłonęła, trochę tlenu trzeba sutkom dostarczyć. To tak jak przy karmieniu, wietrzenie jest dobre. Ja nie rozciągam, póki są wrażliwe, nie będę się katować. Póki mleka nie ma one mogą być wklęsłe albo słabo wystające.