Hej dziewczyny. Moja na razie nadal 2 ząbki. Bardzo marudna jest. Często budzi się w nocy ale dam jej trochę pić i zasypia. Ostatnia cała przespana noc bez marudzenia była 25 grudnia


. My czasmi stosujemy viburcol. Zauważyłam że jak podam jedna dwake tylko przed spaniem absolutnie nic to nie daje. Dopiero jak jej dam przez cały dzień co 6-8 godzin to wtedy widzę że faktycznie działa.ale przecież cały czas nie mogę tak dawać. Chyba można najdłużej 5 dni pod rząd. Także ja tylko czasmi jak już widzę że się męczy to ze dwa dni pod rząd podam. W ogóle z tym viburcolem miałam nie fajna historię. Jakoś w okresie koło świąt w grudniu była bardzo marudna i pojechałam pod wieczór do apteki po ten viburcol. Przyjeżdżam mąż jak nosi A ona płacze okropnie . Więc otworzyłam ten viburcol I wcisnelam, tak jak witaminę D ,całą to saszetke. Dopiero patrzę za chwilę ze to się daje 5 kropel. Jezu w jaką panikę wpadłam. Dzwoniłam o 21 na dyżur co mam robić. Czy jechać z nią do szpitala czy co. Ale lekarz mówi, że spokojnie ,że nic nie powinno się dziać. W saszetce jest 12 kropel. Czyli podwójna dawka. I szczerze mówiąc czy to jej wtedy pomogło to nie wiem. Płakała nam do 1 w nocy. A ja siedziałam potem nad nią do rana bo się balam żeby coś się nie stało po takiej dawce.