Dziewczyny musze sie wygadac, bo z tego stresu wszystko mi z rak leci... dzwonili dzis z pracy, kiede wpadne w odwiedziny ( czytaj chcemy wiedziec kiedy przyjdziesz i powiesz ze wracasz). Jestem na macierzynskim, i juz wtedy jak powiedzialam ze w ciazy jestem juz bylo biadolenie, kto moje obowiazki przejmie, a to a tamto i juz nawet jak urodzilam byly tel, jak zrobic to czy tamto...
I teraz jak sobie ponysle ze w przyszlym tyg musze isc i zakomunikowac im ze jeszcze nie wracam, to poprostu mam dosc na sama mysl o tym

...
Na pocieszenie w poniedzialek mam wizyte i zobacze co u dzidzi, ale to i tak nie zmienia faktu, ze ta rozmowa siebiznesowa denerwuje strasznie


A dodatkowo, Zuzka ma trzydniowke i jeszcze zabki chyba jej ida...pelen komplet


Mozemy tes zrobic linka do takiej tabelki w gmail i tak wpisywac dane dot. naszych dzidzisow, z dzieczynami z kwietniowek tak mialysmy i do tej pory prowadzimy

fajna sprawa taki podglad