Szczerze mówiąc w pierwszej ciąży nigdy na żadne badania nie weszłam bez kolejki, zawsze czekałam. A w tej na razie miałam tylko jedno badanie krwi i też czekałam, ale tym razem pierwszy raz byłam w typowej poradni dla kobiet w ciąży, więc generalnie pewnie z 95% było ciężarnychJakkolwiek to zabrzmi ale ulżyło mi i aż sie troche ucieszyłam, że Wy też tak słabo się czujecie bo myslalam ze cos ze mną nie tak.
W pierwszej ciąży to nie czulam ze jestem w ciąży nie dolegało mi dosłownie nic a teraz nie mogę sobie poradzić z tym ze jestem taka słabą, nic mi się nie chce i tez jak juz sie wybiorę do sklep to mam wrażenie że do kasy nie dojdę wiec na żadne duże zakupy sie nie porywam.
Co do ruchów ja jeszcze nie czuje ale należy do grubszych osób wiec znacznie pozniej cos u mnie będzie pewnie wyczuwalne.
Natomiast w spodnie wchodzę i mogłabym generlanie chodzić w swoich codziennych ubraniach ale spodnie które mam na guzik i suwak musze łapać na gumkę bo juz die nie dopomne bo widac ze zwiekszyl sie obwod brzucha.
Dzisiaj jeszcze bylam pobrsc krew noi weszłam bez kolejki, jezuu jak naskoczyl na mnie facet, ze co sobie wyobrażam nawet nie miałam jak mu powiedzieć ze jestem w ciąży bo nie dał mi dojść do słowa.. inni ludzie go uspokajali noi jak umilkł to mu mowie ze jestem w ciąży noi oczywiście dopiero wtedy mina mu zrzedla. Cos tam burczał jeszcze pod nosem ale juz nie zwracałam uwagi. I powiem Wam ze nie była to fajna sytuacja mimo ze nie powinnam się czuć glupio to jak wszystkie oczy byly zwrócone na mnie to czulam sie niekomfortowo.
Jak jest u Was wchodzicie bez kolejki? Czy sid nie odzywacie?