jo-anna-on
Pindory i godody
A tu niespodzianka. 3ki też są ze streczem, tyle, że ostatnio w sprzedaży pojawiły się znowu te sztywnozapinaniowe 3-6tki. Nie wiem, czy to wybryk chwilowyno jak 3 pamkow sa do 9 kilo a moja ma 8300 i zapinam na styk.......zreszta 4 ki sa ze streczem z czego najbardziej sie ciesze.
Pampersa czy zrezygnowali z tych elastycznych zapięć. Właśnie jakiś czas temu kupiłam trójki a tu te sztywne zapięcia. Od tego czasu podglądam przez opakowanie, które są w środku (listki czy chmurki prześwitują). Musiałam zrezygnowac z kilku promocji, bo były te sztywne zapięcia a w rossmanie były pomieszane te dwa rodzaje pieluch. Jak nie ma tych elastycznych to kupuję huggiesy.
Co do oliwki to używałyśmy Bambino ale jak to oliwka, lubi brudzić to i owo i mnie to strasznie wkurzało. Teraz resztka stoi na wannie i ja się nią smaruję po kąpieli. A małą myję mydełkiem bambino i szamponem nivea, potem ciałko smaruję mleczkiem nivea nawilżającym hipoalergicznym 500 ml a buzię oilatum soft krem (jak mi się skończy to przejdę na bambino).
Ja mam nożyczki właśnie z canpola, mają już 3 lata stosowania i może są ciut stępione (w końcu drugie dziecko już ich używa) ale żeby rozklekotanie to nie. Cążki zaczęłam stosować niedawno u mojej 3-letniej córki.Ja mam natomiast pytanie odnośnie nożyczek do paznokci.Mam z firmy canapol i przez te 3 miesiące zrobiły sie takie rozklekotane, jakby powyginane. Czy są jakieś mniej tandetne. Cążków nie lubię.
Jeszcze troszkę mąki bym dodała na związanie. My robimy podobne w domu od kilku lat. Nawet dzisiaj miałam na obiad. Zamiast papryki jest cebula.Właśnie smarzę kotleciki zakopiańskie. Rodzice męża byli w Zakopcu i jedli takie kotlety: pierś z kurczaka + papryka+pieczarki+ jajko. Wszystko pokrojone w kostkę. Dodana Vegeta. Są mniamuśne![]()
Hania ma cudownie miękką skórę, bez potówek i żadnych wyprysków, odparzeń. Zasada u mnie jest taka że im mniej kosmetyków tym lepiej i to się jak narazie sprawdza.
znacie już go... no cóż u nas na lubelszczyźnie nie jest to tradycyjne danie.
. Chusteczki mi nie pasują, wkładki laktacyjne też. Nożyczki bleee, stanik taki sobie. Zołza ze mnie. Dopisze do listy pasztet sojowy. Ochyda, nie mogę sie pozbyć jego posmaku z ust.
STRASZNIE SIE BOJE
. Pielęgniarka od szczepień powiedziała, że absolutnie by mi Zosi tym nie zaszczepiła, miałam nosa,