reklama

Majóweczki 2008

A co ma piernik do wiatraka???????????:szok::szok::szok::szok:
nie wiem. nigdzie nie znalazłam potwierdzenia jej słów.
ja nie raczkowałam i pisze w miarę poprawnie.
zapytam się o to pediatry.
ten lekarz wyraźnie mi kazał uczyć małą:baffled:

ja tak sobie myślę, że nawet jakby zosia miała dysleksję to w dzisiejszych czasach nie jest to problemem. jak dziecko idzie do szkoły do może dostać zaświadczenie od specjalisty i nie ma zaniżanych ocen. są edytory tekstu.
NM jest dyslektykiem, ale u niego to ma związek z adhd. a z tym to nawet jest zabawnie, bo on moje błędy widzi, a swoich nie:-)
 
reklama
hejka:-)
Co do raczkowania to wcale nie prawda ze bedzie sie gorzej uczyc:no:chodzi o to ze miesnia sa mocniejsze przede wszystkimobrecz barkowa i biodrowa malca,swietnie wplywa na kosciec.Ksztaltujenaturalne krzywizny kregoslupa,ustawia w prawidlowej pozycji stopy i dobrze wplywa na stawy biodrowe.Cwiczy koordynacje pracy rak i nog.Jest swietna gimnastyka dla mozgu;a tu chodzi ze prawa polkula musi pozozumiec z lewa itd....niby raczkujace dzieci beda sie lepiej uczyc ale nie ma bnic ze te ktore nie beda miec dyslekcje:no::wściekła/y::wściekła/y:bzdura:crazy: no;-);-);-)ale wyklad:sorry2:
a nas odwiedzila kolezanka ktora daaaawno nie widzialam:szok::szok:fajnie ale czasu nam braklo:baffled::baffled::baffled::sorry2:
ide jesc obiadek:-p:-p:-pkarczek z cebulka:-p:-p:-p:-p
 
nasz internista ostatnio coś mówił, że dzieci należy uczyć raczkowania, bo inaczej mogą mieć problemy z dysleksją. na razie nie znalazłam potwierdzenia. (przepraszam. nie czytałam wszystkich postów i być może powtarzam słowa kangurki. nie możemy pozbyć się trojana z kompa i często się zawiesza:-))

A co ma piernik do wiatraka???????????:szok::szok::szok::szok::szok::szok: Nie no, naprawdę nie chcę obrażać lekarzy, ale jak słyszę coś takiego, to utwierdzam się w przekonaniu, że na podwyżki to oni na pewno nie zasługują!

Aż musiałam oglądanie skoków przerwać, żeby skomentować :crazy:

Shanta, nie denerwuj się, ale właśnie podobne rzeczy czytałam (a że skleroza zaawansowana, to nie pamiętam wiele...).
Głównie chodzi o to, że dziecko raczkująć uczy się współdziałania obu półkul mózgowych, co w przyszłośmi ma duże znaczenie w życiu emocjonalnym oraz intelektualnym.
I właśnie ma to jakiś związek z dysleksją.

TO PEWNIE NIE OZNACZA ŻE NIERACZKUJĄCE DZIECI NA PEWNO BĘDĄ MIAŁY DYSLEKSJĘ, BĘDĄ GŁUPIE ITD...!!!:sorry:
Ale pewnie raczkowanie wspomaga ćwiczenie mózgu po prostu.
Każdy z nas czyta, ale niektórzy czytają szybciej ;-) (to taki przykład).

Ja się uparłam na to raczkowanie też przy okazji tego, ze już nie daje rady wiecznie trzymać małej, bo krzyże mi pękają od 2 dni strasznie i ledwo chodzę. Więc kłade ją na podłogę jeszcze częściej.
Ale chciałabym żeby raczkowała, więc ćwiczymy.
Jak nie będzie raczkować (większych postępów w tym kierunku niestety nie widzę) - to nie będę rozpaczać :happy:

PS. Jeżeli tylko znajdę czas to poszukam tego artykułu, bo czytałam w którejś gazecie...
 
Aniusia no niestety tak,sama musisz zaniesc.....jakbys wysylala kurierem to inna sprawa,wtedy on do ciebie przyjezdza i paczke zabiera,ale ceny ci nie podam bo nawet nie wiadomo na dzien dzisiejszy do jakiego miasta wozek trafi..... Najlepiej to mozesz sprzedajac go zaznacz opcje Odbior osobisty,moze ktos sie trafi z twojego rejonu i bylo by po klopocie.

O raczkowaniu tu jest material :tak:i tu
i tuuuuu


Kurcze obie moje corcie spia,Vanesski to juz nie rozbudze ale Klaudie pewnie tak bo chcialam ja wykapac.No nic sie nie stanie jak sie nie wykapia,bedzie dzien brudasa :-)
 
Ostatnia edycja:
nie no 6 lat medycyny, specjalizacja itakie pierdoły...Ja nie raczkowałam i jakoś dysleksji nie zauważyłąm u siebie :-)
Cały dzień tylko myślę nad tym żłobkiem.Zaczełam szukać niani ale polecone już mają full i tak nic...w czwartek mam wizytę w żłobku i podejmę wtedy decyzję co dalej
 
reklama
A co ma piernik do wiatraka???????????:szok::szok::szok::szok::szok::szok: Nie no, naprawdę nie chcę obrażać lekarzy, ale jak słyszę coś takiego, to utwierdzam się w przekonaniu, że na podwyżki to oni na pewno nie zasługują!

Aż musiałam oglądanie skoków przerwać, żeby skomentować :crazy:

ja jestem pedagogiem i jestem podobnego zdania. To nie jest tak, że dzieci które nie raczkuja od razu będa miały jakies problemy. Raczkując wyrabiają grafomotorykę i percepcję i o to tu chodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry