• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

reklama
Witam !
Kathy, dużo dużo zdrówka dla Ciebie i dzieciaczków:)

Dołączam sie do życzeń :-)
Dotkass niezły dzionek przezyłaś, dobrze że Amelka z tego wyszła cało-bo to najważniejsze!
U nas na szczescie nocki przespane od zawsze, nigdy nie było zabawy w nocy czy usypiania na rekach:-) Budzi sie jeszcze raz w nocy ale tylko aby ugasić pragnienie, a teraz od kilku dni w koncu nad ranem pije mleko z dodatkiem kaszki:-) Hurrra ale sie ciesze!Dobra ta moja pediatra chyba bo kazała spróbować za miesiąc...spróbowałam i jest! Chyba mała steskniła sie za mleczkiem:-)
Ide do kosmetyczki teraz na małe conieco na buzi potem na solarek...a babcia zajmuje sie ukochaną wnusią;-)
Miłego dnia!
 
Ja się szykuję do pracy, ale przed pracą wpadam do ciucholka, bo dawno nie byłam, a dziś jest -70% to poszaleję za 20zł!!!

Anusia, jak ja tęsknię za solarkiem....nie mam czasu niestety na takie przyjemności.
 
i my rowniez tego zyczymy :tak::-):-D

Witam.A ja sie urodzilam 13ego:-p
A tak sobie myslalam ze dla niemowlakow tez jakies kaski powinny byc,takie jakies leciutkie by glowe chronily przed uderzeniem.

witam i dołączam sie do życzeń dla malutkich solenizantów i dla Kathy :tak::tak::tak:
Iwonka, my z R myśleliśmy już o opatentowaniu właśnie kasku i ochraniaczy na kolanka, pupcię i łokcie...ale byśmy kasę na tym zrobili...

Dotkass, tyle szczęścia w nieszczęściu, że u Amelki na guzach się skończyło...a koledzy męża - cóż brak słów...:szok::szok::szok:

u nas pogoda prawie wiosenna, nie ma chyba mrozu, słonko świeci...super pogoda na spacerek, a ja muszę w pacy siedzieć:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

a gdzie zniknęła Polka?
 
Ostatnia edycja:
Pisałam Wam wczoraj że Nikol położyłam o 17 i zamiast wstać na kolacje, to OBUDZIŁAM ją o 21:30 :eek:
Tatuś już był więc pomęczyliśmy we dwójkę małą pierdołe, wykąpaliśmy dwie godziny później i na szczeście spała ślicznie do 8 rano :-)

Jeśli chodzi o nasze uczulenie, bebilon pepti nie zmienił nic, a podaje go już ponad tydzień. Chyba muszę teraz słoiczki wziąć pod ostrzał. Tylko jak to zrobić, znów od samej marchwii zaczynać?? Przecież ona tego w życiu chyba nie zje :-( Nie mam pomysłu jak się za to zabrać. Niby mogę nic nie robić, ale denerwujące jest, jak przebierasz dziecko i za każdym razem widzisz strupy na nóżkach :sorry:

MozCH zamiast zaczynać od początku, będzie łatwiej eliminować jakieś składniki na tydzień...?
Kurde, nie zazdroszczę Wam :-(

No i zapomniałabym - KATHY, najlepsze życzenia z okazji ćwierćwiecza :-)

A także buziaki dla Zuzi i Julka z okazji ośmiomiesięcznicy!! :happy2:

Buziaki dla maluszków i Kathy!!!

Wczoraj mieliśmy jechać na źródła...zrezygnowaliśmy, by nie kusić losu...jedziemy prawdopodobnie dziś

DOtkass, bawcie sie dobrze!!! :tak:

A tak sobie myslalam ze dla niemowlakow tez jakies kaski powinny byc,takie jakies leciutkie by glowe chronily przed uderzeniem.

Ja jestem załamana! Dzień się jeszcze dobrze nie zaczął a Nikol już dwa razy rano zaliczyła nosem podłogę :no:
Tragedia! Obija się strasznie!!!!
Jak stała się bardziej pewna swoich możliwosci, to się przestała pilnować i po prostu wiecznie teraz wyje, bo sie gdzies porządnie uderzy :zawstydzona/y:
Serce mi pęka...
Dziewczyny - czy taki maluszek może sobie złamać nos?? Bo ja za każdym razem jak zauważe jej lądowanie na nosie to mam wrażenie ze przy takim uderzeniu się złamie Ranyyyyy :szok:


Ide zrobić sobie kawusię z mleczkiem w mojej anorektycznej filiżance :cool2:
 
tak siedziałam i myślałam, ze jeszcze o coś chciałam was zapytać...no i końcu styknęły się moje dwie kuleczki i przypomniałam sobie...:sorry2: myślałyście o prezentach na dzień babci i dziadka? Może macie jakieś fajne pomysły poza kubkiem i kalendarzem ze zdjęciami niunia...:-p:-p:-p
 
Co do tych kasków macie racje, że by się przydały, przynajmniej nie musiałabym się zastanawiać za każdym razem po uderzeniu czy nic tam w środku się nie stało
Co do nosków, wydaje mi się, że taki maluszek nie może go złamać, bo jest jeszcze delikatna chrząstka a nie kość...ostatnio właśnie myślałam, że Ami sobie złamała nos, bo miała bliskie spotkanie z podłogą, aż krew poszła z nosa...boszzzzzzzz jak ja się wystraszyłam...ja to chyba muszę ją na szelkach zacząć prowadzać, bo ten ciekawski mały potworek zajrzy wszędzie i to w ułamku sekundy, ale szczerze to wydaje mi się, że każde dziecko musi mieć bliskie spotkanie tego typu, bo co to byłoby za dziecko, gdyby nie nabiło sobie guza??? jakby siedziało i bało się robić "cokolwiek" też byśmy się martwiły :tak::sorry:

 
tak siedziałam i myślałam, ze jeszcze o coś chciałam was zapytać...no i końcu styknęły się moje dwie kuleczki i przypomniałam sobie...:sorry2: myślałyście o prezentach na dzień babci i dziadka? Może macie jakieś fajne pomysły poza kubkiem i kalendarzem ze zdjęciami niunia...:-p:-p:-p

Jeszcze się nie zastanawiałam...aż wstyd się przyznać, ale ten termin wydawał mi się odległy, ostatnio cały czas tak mam, wszystkie daty wydają mi się odległe i przypominam sobie o danych okazjach na kilka dni przed, zawsze miałam wszystko poukładane dużo wcześniej, a teraz jakoś tak dziwnie, ostatnio pamiętałam o pierwszych urodzinach córeczki mojej koleżanki, ale w ten dzień zapomniałam, kilka dni później spojrzałam w kalendarz i dopeiro zauważyłam, że umknęło mi kilka dni...zupełnie zapomniałam o kalendarzu...dobrze, że R pracuje, bo przynajmniej wiem kiedy zaczyna się weekend i kiedy się kończy :confused:
 
Cześć Kobietki,

Zaczęło się wyrzynanie górnych jedynek, Ami jest masakrycznie naburmuszona, cały czas na rękach, a spać w łóżeczku to tylko chwilę, więc dziś od 3:00 spała z nami i przynajmniej ja pospałam, chociaż nie jestem zadowolona z takiego przebiegu sytuacji :sorry:

Dziękuję Wam Dziewczynki- jeżeli chodzi o mojego kochanego Rudaska...w serduszku zawsze będę Go miała

Dużo zdrówka dla chorowitków- WRACAĆ DO ZDRÓWKA SZYBCIUTKO!!!

Kathy zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka, pomyślności, szczęścia, spełnienia, miłości i wytrwałości we wszystkim co tylko sobie postanowisz

Wczorajszy dzień to jakaś MASAKRA, nigdy nie wierzyłam w to, że 13 jest pechowy (w końcu pobraliśmy się 13-go o 13:30), ale wczorajszy dzień koszmar:
1. Ami stała i nagle puściła się, postała chwilę i niefotunnie upadła na kant krzesełka, guz, siniak i płacz (to najmniej straszne)
2. kolega R wczoraj w pracy zakładał dozownik i wbił sobie nóż w udo na 6 cm głębokości, 3 godziny był operowany, uszkodzona tętnica...
3. klient R wczoraj rozwalił sobie głowę tak, że prawie mózg było widać, przestała "działać" mu prawa część twarzy...

Wczoraj mieliśmy jechać na źródła...zrezygnowaliśmy, by nie kusić losu...jedziemy prawdopodobnie dziś

Miłego Dnia
KURCZAKA ALE PECH:no::no::no::shocked2::shocked2::shocked2::shocked2:DOBRZE ZE NIE POJECHALISCIE:cool:lepiej dmuchac na zimne:tak::tak:

No i zapomniałabym - KATHY, najlepsze życzenia z okazji ćwierćwiecza :-)

A także buziaki dla Zuzi i Julka z okazji ośmiomiesięcznicy!! :happy2:
dolanczam sie z Konradkiem:-):-):-)wlasnie mi pomaga:sorry::sorry::sorry:

znow na rekach,bezie ciezki dzien po strasznej nocy:confused::confused::confused:
goraczki juz w nocy nie bylo ale nosek:shocked2::shocked2::shocked2::shocked2:rano to mkial zalepione dziurki mazia taka zolta z krwia troche:szok::szok:ledwo mu oczyscilam bo nie da dotknac:no::no:a w nocy probowalam gruszka wyciagnac zeby mu pomoc a dasrl sie ze:shocked2::shocked2::shocked2::shocked2:az G latal zobaczyc co ja mu robie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Mnie tez dopladlo,gardlo boli:-(:-(wiedziala ze tak bedzie.To po przechadzce jak mialam fizjoterapie,tak wialo i teraz oboje chorujemy:-(:-(tak to jest jak nie ma kto pomoc.:confused::confused::confused:oby wyzdrowial do konca tyg bo chce go zglosic do takiego konkursu dla dzieci:tak::tak:Fotograf bedie 19-20stycz potem zdjecia beda w gazecie a ludzie maja glosowac ktore im sie podoba:-)wiek 0-18mies i 18-5 lat dziewczyny i chlopcy.:blink:ale jak bedzie taki zasmarkany to znow mi sie nie uda:no:do wygrania jest sesja zdjeciowa za 700f tylko wlasnie nie wiem czy ogolnie na rok (bo to kilka razy w roku)czy teraz jest zdjecie profesjonalne za180f 20\16in nie iwem ile to,nuie znam sie na tych ich miarach:confused:
moja znajoma zawsze wnuczka zapisuje,teraz ma 3 lata,wygral raz sesje-super.To nie takie jak samemu sie zrobi:-):-):-):-)tylko kto wygral w zeszlym roku teraz nie moze:evil::evil::-D:-D:-D:-D
Ide kawkw zrobic,moze mi sie uda wypic ciepla:sorry:

Kangurka
takie dziecko nie moze zlamac nosa:tak:jak bylam w szpitalu to tez sie o to balam i mi powiedzieli z usmieszkiem na twarzy ze w tym wieku to nie mozliwe:confused::confused::confused::confused:
 
reklama
Witajcie.
Jeśli chodzi o nasze uczulenie, bebilon pepti nie zmienił nic, a podaje go już ponad tydzień. Chyba muszę teraz słoiczki wziąć pod ostrzał. Tylko jak to zrobić, znów od samej marchwii zaczynać?? Przecież ona tego w życiu chyba nie zje :-( Nie mam pomysłu jak się za to zabrać. Niby mogę nic nie robić, ale denerwujące jest, jak przebierasz dziecko i za każdym razem widzisz strupy na nóżkach :sorry:
Panna Migotka odpiszę na wątku o zdrowiu, bo za dużo pisania i musiałabym sama siebie upomnieć za zaśmiecanie :-p

No i zapomniałabym - KATHY, najlepsze życzenia z okazji ćwierćwiecza :-)

A także buziaki dla Zuzi i Julka z okazji ośmiomiesięcznicy!! :happy2:

Dołączam się do życzeń :tak::-).

Wczoraj chyba u większości z nas był dzień pod znakiem nerwa.
Ja koło 20 to już bliska płaczu byłam, myślałam, ze wyjdę z domu i nie wrócę.
Cały dzień na rączkach (dobrze, ze mam chustę by mi ręce odpadły).Cały dzień jakieś fochy. Młody je teraz minimalne ilości jedzenia.Rano max 60 ml mleka z kaszką i tak przez cały dzień po pół porcji tylko. Zup wcale albo kilka łyżeczek. Szlag trafił cały plan dnia, jeden wielki chaos.
Wyszły mu 2 górne jedynki, jedna idzie w miarę normalnie( w miarę bo krzywo) a druga sie zatrzymała i ona go boli ciagle. Żel nic nie daje on go natychmiast zjada..
Dostał uczulenia na skórze chyba od nurofenu o smaku truskawkowym...
P. wczoraj fochy stroił, ze źle światła ściągnęłam z choinki, no myślałam, ze za chwile zostanę jedną z tych kobiet z programu Ewy Drzyzgi co biją mężów.

Wczoraj kurier dostarczył dywan, kupiony by Młody nie froterował paneli ( podczas czołgania sie po nich czasami zaczynał je lizać).No i Miku nie che po nim śmigać (chyba sie go boi), bo natychmiast się zturluje na miejsca bez paneli.

Walnęłabymtu jakieś emotikonki pokazujące moje zrezygnowanie ale jestem na tyle zrezygnowana, ze nie chce misie szukać ukazującej mój dół.

No właśnie a Polka gdzie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry