Zapomniałam Wam napisać, że wczoraj byliśmy w Galerii i kupiłam sobie szpileczki, co prawda na 4,5 zm obcasie, ale dla kogoś, kto nie chodzi w takich butach, to nie lada wyzwanie

Oczywiście zdążyły mi już palce poobcierać. Jednak nie ma to jak adidasy

Zaliczyliśmy też kino - Anioły i demony. Nawet niezły, o wiele lepsza adaptacja niż kod leonarda. Ale i tak książka bardziej mi się podobała. Tom Hanks jak zwykle kochany

Strasznie go lubię

A najgorsza była jazda do kina i z powrotem. Z racji tego że Iga została z babcią, mąż prowadził (pierwszy raz po zrobieniu prawa jazdy). W życiu się tak nie bałam chyba

Moje reakcje były bezwarunkowe, cały czas skakałam, syczałam, krzyczałam uważaj, a mąż się wkurzał

Naprawdę chciałam się nie odzywać, ale jak widziałam co on wyprawiał, to nie wytrzymywałam

Całe szczęście on jest inny i jak ja prowadzę to się nie odzywa :-)